IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Szczęście trwa tylko chwile dwie. Później to już zwyczajne bagno.

Go down 
AutorWiadomość
Red King
Informator

avatar

Liczba postów : 35
Dołączył : 29/12/2013

Godność : Jego prawdziwym mianem jest Tohru Harakawa, jednak już prędzej natkniesz się na jego pseudonim - Red King
Wiek : 31 paskudnych zim
Zawód : Informator/Właściciel baru
Orientacja : Coby życie miało smaczek...
Partner : Lol nope
Wzrost i waga : 189cm/76kg
Znaki szczególne : Czerwone, sterczące włosy. Starczy.
Aktualny ubiór : O to. A co się będę wysilać
Ekwipunek : Portfel, klucze, telefon, kilka paczuszek hery..
Obrażenia : Nope
Multikonta : Nope

PisanieTemat: Szczęście trwa tylko chwile dwie. Później to już zwyczajne bagno.   Pon Gru 30, 2013 8:46 pm


03.01.2016r
 
Śnieg wirował w powietrzu, osiadając na czym tylko się dało. Kilka odważniejszych płatków przystanęło na czerwonych kosmykach by po chwili skończyć swój żywot gdy ciepło ciała mężczyzny topiło je bezlitośnie. Czerwonowłosy nie zważał na dramat płatków śniegu, jaki rozgrywał się na jego głowie. Jego myśli zaprzątała jego własna tragedia. Zadrżał, jednak nie miało to nic wspólnego z zimnem panującym na zewnątrz. Lód skuwał jego serce, gdy zmuszony był spoglądać na małą trumienkę, właśnie opuszczaną do głębokiego dołu wykopanego na cmentarzu. Obok stała tabliczka, która miała zostać wbita w ziemię zaraz po zakopaniu grobu. Głosiła imię chowanej -€“ Miki Harakawa.
 
25.12.2015r
 
To był dosłownie moment.
Mała, ciepła rączka, okryta w rękawiczkę schowana była w jego własnej. Tego dnia płatki śniegu również tańczyły na wietrze. Wszechobecne lampki oświetlały miasto, głosząc, że oto jest czas do radowania się, czas świąt! W witrynach sklepowych wszędzie pełno było świątecznych ozdób, wszelakich reniferów, mikołajów, choinek. Ogromne drzewko na głównym placu miasta rozświetlało noc masą kolorowych światełek.
Miki ściskała pod pachą wielkiego misia. Był to prezent, który dostała od ojca dnia poprzedniego. Pluszak był tak duży że ledwo zmieścił się po choinką, ale ona uparła się już nigdy z nim nie rozstawać i wzięła go ze sobą, nawet dziś, gdy wyszli na wieczorny spacer. Atmosfera była taka jaka być powinna w ten czas – radosna, dziewczynka śmiała się z żartów ojca, zadawała mu pytania jak to czynią małe dzieci, spoglądała na każdą rzecz, którą jej rodziciel uznał za ciekawą i wartą pokazania córce.
Otwarte okienko pobliskiej piekarni nęciło, zachęcało do podejścia i zakupu czegoś ciepłego i słodkiego. Skierowali się tam więc celem kupienia sobie po świeżym, jeszcze ciepłym, nadzianym dżemem pączku. Kiedy Red zapłacił za zakup i rzucił ekspedientce słowo pożegnania, do jego uszu dobiegł pisk opon, odgłos uderzenia, krzyk.
W momencie gdy dojrzał długie, jasne włosy oraz rozprutego misia leżącego na ulicy i umazanego całego we krwi, jego świat się skończył...

Wolne przemyślenia

Tohru wcale nie jest złym człowiekiem. Urodzony w dobrze prosperującej rodzinie od małego miał wpajane aby szanować pewne wartości i to zostało mu do dnia dzisiejszego. Wysłany przez rodziców do szkoły z internatem nadal miał w sercu ich nauki. Talent do hakowania obudził się w nim bardzo wcześnie. Kiedy przychodziło do nauki o programowaniu i systemach, był prymusem. Łapał w lot wszystko co mu podsuwano pod nos a później szperał dalej. Dołączył do szkolnego klubu informatycznego by dowiedzieć się jeszcze więcej, ale w końcu doszło do momentu, kiedy nikt z jego rówieśników ani nawet nauczycieli nie mogli go już niczego nauczyć. Zaczął więc czerpać swoją wiedzę z samego źródła, które w późniejszych czasach miało go utrzymywać – w internecie. Próbował wielu rzeczy na własną rękę. Jedne mu wychodziły, inne nie. Parę razy został zawieszony w prawach ucznia kiedy wypróbowywał nowe systemy zhakowania szkolnych dysków. Później oczywiście popełniał już znacznie mniej pomyłek.
Był uważany za takiego co to się z komputerem pod pachą urodził. Już w szkole zaczął zarabiać szukając informacji i sprzedając je. Był taki czas gdy chciał dołączyć do rządu – w końcu było to bezpieczna i cieplutka posadka, która dałaby mu mnóstwo kasy. Doszedł jednak do wniosku że to nie dla niego – grzeczne wykonywanie rozkazów było śmiertelnie nudne. Znacznie ciekawszym zajęciem było włamywanie się do tamtejszych serwerów.
Jego skuteczność szybko została dostrzeżona w sieci. Po każdym „skoku” Tohru zacierał za sobą starannie wszystkie ślady, poza jednym – czerwoną koroną pozostawianą na plikach. Stąd też zaczęto nazywać go Czerwonym Królem. Wkrótce zaś zwerbowano go do Duchów. No i czy było dla niego lepsze miejsce? Dostawał grubą forsę za informacje które sprzedawał a sama praca dostarczała mu tak pożądanej przez niego adrenaliny.
Nie można jednak powiedzieć by Tohru wycofał się całkowicie z życia społecznego. Nadszedł i dla niego dzień kiedy poznał wyjątkową dziewczynę. A przynajmniej tak mu się zdawało. Kiedy zdarzyło się tak, że ów niewiasta zaciążyła, nie chciała dziecka. Pragnęła je usunąć, jednak Red jej zabronił. Pokochał małą istotkę, którą nosiła pod sercem. Kiedy Miki w końcu przyszła na świat, jej matka szybko się ulotniła a Tohru został samotnym ojcem. To był zarazem ciężki i cudowny czas. Podołał jednak. Poza hakerstwem, Miki stała się dla niego całym światem.

Więc wraz z jej śmiercią, świat Red King'a legł w gruzach.

...Pluszak zamortyzował odrobinkę uderzenie. Tylko na tyle, by dziewczynka nie zginęła od razu. W kilku ostatnich chwilach, przepełnionych agonią i płaczem, miała jednak możliwość pożegnania się z ojcem. Red King trzymał ją na rękach, kiedy wydawała ostatnie tchnienie. Długo jeszcze po tym, jak wyzionęła ducha, klęczał na ulicy cały w jej krwi. W amoku nie chciał oddać jej ciała załodze karetki, która przyjechała po ciało. Policja musiała go od niego odciągać.

Przez prawie rok Tohru był niczym żywy trup. Przez ten czas skuteczność jego poszukiwań spadła, wpadł w nałóg z którego nigdy nie wyszedł. Przez widok krwi córki na rękach nabawił się fobii a jego arytmia w końcu dała mu się we znaki.
Doszedł jednak do siebie. Pogrzebał wspomnienia głęboko, chociaż nałóg, fobia oraz obudzona choroba nie chciały dać się odgonić. Tak więc Red King zmuszony został by dzielić z nimi swój skromny apartament.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Szczęście trwa tylko chwile dwie. Później to już zwyczajne bagno.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Spokojnie, będzie boleć tylko kurewsko mocno. [pozyskanie nowej umiejętności: Torturowanie]
» "Nie tyl­ko nocą rodzą się demony... " ~Ikari
» Cukrzyca - najlepsze zioła.
» Podobno dinozaury to także kłamstwo!
» Wcześniej grałem/łam na...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
na wstęp
 :: Historie postaci
-
Skocz do: