IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Podziemny parking

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Angie
Gubernator

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 30/12/2013

Godność : Angelice Middlestone
Wiek : 27 lat
Zawód : Gubernator
Orientacja : W zależności od humoru - raz płeć piękna, raz ta silna, a czasmi nikt
Partner : Red King - no love just sex, ok?
Wzrost i waga : 173cm 55kg
Znaki szczególne : Tatuaż na barku/ ramieniu - tribal wykonany z maków
Aktualny ubiór : Ołówkowa spódnica do kolan, szare rajstopy, błękitna koszula, granatowa marynarka z rękawem 3/4 i wywijanymi, białymi mankietami. Beżowy płaszcz i beżowe szpilki. Duża, jasna torba.
Ekwipunek : Telefon komórkowy, kluczyki do samochodu i mieszkania, portfel z dokumentami i pieniędzmi. Paczka mentolowych papierosów i zapalniczka.
Multikonta : Yoo Ra'el

PisanieTemat: Podziemny parking   Czw Sty 09, 2014 4:56 pm

    Przecież w centrum musi być miejsce, w którym zostawisz swój samochód prawda? Zwłaszcza w godzinach szczytu, kiedy to ulice są zatłoczone i zatrzymanie się chociażby po głupią kawę graniczy z cudem. Zjazd do parkingu nie jest jakiś okazały - zwyczajna dziura w ziemi z bramką. Sam w sobie obiekt również nie grzeszy urodą, szare, betonowe mury, kolorowe paski oznaczające strefy i namalowane znaki i numery. Nic wielkiego, a jakże przydatne miejsce.



***

Ciszę panującą w podziemiach przerwał dźwięk nadjeżdżającego auta. Nic niezwykłego, zwłaszcza tutaj. Jedynym odstępstwem od normy była postać kierowcy prowadzącego biały Land Rover. Kobieta o długich, ciemnych włosach, w okularach przeciwsłonecznych na nosie - pani gubernator Angelice Middlestone. W teorii powinna przyjechać tu tylko po to, by zostawić auto i pójść załatwiać własne sprawy. W praktyce miało być zupełnie inaczej.
Zaparkowała w bardziej oddalonej i zdecydowanie rzadziej odwiedzanej części parkingu. Przy okazji doskonale zdawała sobie sprawę z ustawienia kamer i że w tym konkretnym miejscu, jej samochód będzie nie widoczny. Wszyscy kochamy martwe punkty nieprawdaż? Wyłączyła silnik i wybrała dobrze znany sobie numer. Oczywiście w jej książce telefonicznej nie był on w żaden sposób zapisany. Nie było takiej potrzeby. Odczekała trzy sygnały, zanim osoba po drugiej stronie podniosła słuchawkę.
-Jestem na miejscu- tylko tyle. Z resztą i tak on wiedział o czym mówiła. Już wcześniej się umówili, a ten telefon był tylko formalnością. Rozłączyła się nie czekając nawet na odpowiedź. Jak zawsze z resztą. Pewnie kto inny byłby wściekły za tak przedmiotowe traktowanie, ale nie on. Chyba już zdążył się przekonać, że pomimo oschłego tonu potrafiła doskonale to wszystko wynagrodzić. Poza tym, gdyby miał coś przeciwko już dawno by się przeciwstawił. Teraz więc pozostało cierpliwie poczekać.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red King
Informator

avatar

Liczba postów : 35
Dołączył : 29/12/2013

Godność : Jego prawdziwym mianem jest Tohru Harakawa, jednak już prędzej natkniesz się na jego pseudonim - Red King
Wiek : 31 paskudnych zim
Zawód : Informator/Właściciel baru
Orientacja : Coby życie miało smaczek...
Partner : Lol nope
Wzrost i waga : 189cm/76kg
Znaki szczególne : Czerwone, sterczące włosy. Starczy.
Aktualny ubiór : O to. A co się będę wysilać
Ekwipunek : Portfel, klucze, telefon, kilka paczuszek hery..
Obrażenia : Nope
Multikonta : Nope

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Czw Sty 09, 2014 5:55 pm

Red już czekał. Nie dokładnie w tym miejscu oczywiście. Tuż obok parkingu znajdował się bar. Nie było innego miejsca gdzie Red nie zwracałby na siebie jakiejś specjalnej uwagi, jednocześnie czekając na umówione spotkanie. Lokal był zatłoczony, pełno w nim było ludzi w jego wieku lub trochę młodszych. Mężczyzna nie wyróżniał się z tłumu, tym bardziej że na swoje niezwykle charakterystyczne włosy założył czarną perukę o nieco przydługich włosach. Wyglądał więc teraz jak zwykły, ciemnowłosy facet, któremu przydałaby się wizyta u fryzjera.
Siedział sam i pił sok pomarańczowy. Zdawało się że czeka na znajomego. Po części tak było. Ba, no w sumie to to była prawda. Ale kto by się spodziewał że ów znajomym będzie pani gubernator? Zdawał się raczej oczekiwać kumpla z pracy. Widzicie, fragmencik prawdy może zapewnić doskonały kamuflaż.
W którymś momencie zadzwonił mu telefon. Mechanicznym ruchem wyciągnął komórkę z kieszeni i spojrzał na ekran. Poczuł przyjemne łaskotanie, kiedy zobaczył numer na wyświetlaczu. Nie dał po sobie oczywiście jednak niczego poznać. Zaraz odebrał i wysłuchał krótkiej, treściwej odpowiedzi. Kiedy Angie się rozłączyła, dla pewności odstawił jeszcze teatrzyk jakby wymienił z kimś kilka zdań. Pożegnał się z nieistniejącym rozmówcą i schował telefon do kieszeni. Zapłacił za sok i wyszedł luźnym krokiem.
Skierował się ku podziemnemu parkingowi. Zejściem dla pieszych oczywiście. Szedł, szedł i szedł aż jego oczom ukazał się zaparkowany w kącie parkingu biały samochód. Sprawdzając dyskretnie położenie kamer, dyskretnie podszedł do owego pojazdu. Kątem oka sprawdził czy nikogo tu nie ma i wsiadł do samochodu. Od razu ściągnął perukę, nachylił się do kobiety i złożył na jej ustach długi pocałunek.
- Witam, moja pani. - zamruczał swoim głosem.
Kiedy zapaliła silnik by wyjechać z parkingu, zaraz szybko nałożył perukę z powrotem.

ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 09, 2014 5:24 pm

Podziemny parking. Ciekawe miejsce, nieprawdaż? Ależ skąd! Szare, zwykłe, smutne i nieciekawe. Lecz po co komu parking, który jakoś by się rzucał w oczy kiedy służył on tylko po to by chwilowo pozostawić w nim samochód, prawda? W każdym razie, Nathan jakoś nie przepadał za podziemnymi parkingami. Nie lubił chłodu bijącego od nich, tej szarości, przygnębienia i smutku jakie wyczuwało się od każdego kąta w tym miejscu. Ciężko jednak było zostawić samochód gdzieś na mieście, a jeszcze ciężej było zostawić go w jakimś bezpiecznym miejscu w środku miasta. Strzeżone parkingi zazwyczaj były całe pozajmowane, natomiast zostawianie swojego auta na ulicy było dla niego niezbyt zachęcającą perspektywą. Jeszcze by się komuś nudziło i uznałby, że samochód Nathaniela jest zbyt zwyczajny przez co wymaga ozdobienia, na przykład długą rysą? Być może był przewrażliwiony, ale nie ważne.
W każdym razie nasz muzyk wjechał na parking swoim ukochanym samochodem (Audi Q7 V12 TDI), po czym zaparkował w jakimś oddalonym miejscu i wyszedł z samochodu. Początkowo po prostu otworzył drzwi, wyjął coś ze schowka i oparł się o tylne drzwi samochodu plecami. Sięgnął dłonią do kieszeni i począł chudymi palcami grzebać w niej aby ostatecznie wyciągnąc zapalniczkę. Zgadza się. W schowku trzymał paczkę fajek, z której wyjął jednego papierosa i włożył go sobie do ust. Odpowiednią końcówkę zapalił przy pomocy zapalniczki, drugą ręką chroniąc płomień, co robił odruchowo i w tym miejscu zupełnie niepotrzebnie. Zaciągnął się mocno dymem papierosowym a następnie wypuścił go z płuc dzięki czemu przed jego twarzą pojawił się szary obłok, który szybko zniknął. Muzyk nie stał tak długo. Już po chwili rzucił paczkę na siedzenie, po czym zamknął samochód i ruszył przed siebie. Kroczył niespiesznym lecz pewnym krokiem w stronę wyjścia z parkingu. Jedną dłoń trzymał w kieszeni, drugą zaś co jakiś czas odsuwał papierosa od ust by móc wypuścić dym. Ubrany był w szare, poprzecierane spodnie, potężne buty zwane glanami oraz szary płaszcz z różnymi dodatkami. Włosy związał w kitkę, której najdłuższe kosmyki sięgały mu ramion. Ale czy to ważne? Prawdopodobnie nie. A gdzie wybierał się Nathaniel? To także było mało istotne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 09, 2014 5:35 pm

Jazda o tej porze nie należała do trudnych wyczynów. Miasto najbardziej zakorkowane było około 15 czyli wtedy kiedy większość ludzi kończyło pracę. Wszyscy gromadnie powracali do domów zarówno prywatnymi autami jak i komunikacją miejską. Późny wieczór był spokojny co nie oznacza, że drogi były zupełnie puste. Oba pasy co chwile przecinał jakiś samochód ale nie było mowy o korku. Przemieszczanie się w samotności i w takich warunkach to czysta przyjemność. Z głośników sączyła się cicha muzyka wypełniająca doskonale przestrzeń. Teraz wystarczyło puścić kierunek i wjechać na teren parkingu. Manewr udał się bez najmniejszego problemu, jak zwykle zresztą. Wystarczyło jeszcze znaleźć jakieś dobre miejsce. Oczywiście najlepsze są pomiędzy dobrymi autami. Wynika to z tego, że ludzie mający takie maszyny dbają o nie. Stając obok starego gruchota jesteśmy narażeni na obdarcia, stuknięcia czy wgniecenia. Tak wyglądają zazwyczaj pierwsze maszyny świeżo upieczonych kierowców. Od tego trzymajmy się wszyscy z daleka.
Na końcu parkingu stało Audi a dwa miejsca dalej pożarne BMW. Idealna przestrzeń na spokojne pozostawienie swojego środka transportu. Przygryzając lekko wargę Sara wrzuciła dwójkę i zaczęła toczyć się w określonym kierunku. Dla kogoś kto miałby ją teraz obserwować wyglądała tak jakby stwarzała zagrożenie. Dziwnie wychylona, podobnie do żółtodzioba przejechała w końcu pewien fragment luzując ciało. Oparła się swobodnie o fotel patrząc przed siebie. Wjeżdżając w wolną przestrzeń zwolniła aż w końcu zatrzymała się zupełnie. Wysiadając z auta sięgnęła po torebkę, która leżała na siedzeniu pasażera. Gdy zamknęła drzwi automatycznie rozległ się dźwięk kilku piknięć. Szukając czegoś w kieszeni wreszcie ujęła w dłoń szminkę. Nachylając się do lusterka poprawiła usta delikatną szminką. Gotowa do pokazania swej osoby światu ruszyła w kierunku wyjścia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 09, 2014 6:00 pm

Może i jazda o tej porze była łatwiejsza, jednak Nathaniel i tak nie przepadał za poruszaniem się po centrum miasta przy pomocy samochodów. Choć i tak było to bardziej wygodne niż środki transportu publicznego. Nawet gdyby chciał, nie mógł sobie pozwolić na podróżowanie autobusem, tramwajem czy metrem. Ludzie by go zamęczyli, jak każdego innego celebryte, który znalazłby się w ich zasięgu. Biedny on nie miałby nawet jak uciec, gdyż wyskakiwanie z rozpędzonego tramwaju czy autobusu nie było raczej zbyt dobrym pomysłem. Pozostawał mu więc samochód, o który drżał za każdym razem gdy wyjeżdżał gdziekolwiek. Jak każdy facet był do swojego auta niesamowicie przywiązany i gdyby ktokolwiek chciał jakkolwiek zaszkodzić jego audi, do pakietu od razu powinien kupić sobie trumnę. Nawet nie chcę opisywać co Nathaniel zrobiłby takiemu delikwentowi, lecz na pewno nie należałoby to do przyjemnych rzeczy. Także to jednak w tej chwili nie było istotne. Póki co jego Audi raczej nic nie groziło. Pozostawił je na parkingu, wziął co trzeba, zamknął i ruszył w swoją stronę.
Zdążył jednak zrobić ledwie parę kroków gdy usłyszał jak nadjeżdża inny samochód. Zatrzymał się, dając kobiecie w spokoju przejechać, po czym ruszył przed siebie. Gdy jednak tylko zszedł z przejazdu i stanął na jakimś wolnym miejscu parkingowym, zatrzymał się i odruchowo obejrzał za siebie. Kobieta za kółkiem kiepsko mu się kojarzyła. Cóż poradzić? Powszechnie wiadomym było, że o ile płeć piękna jest lepsza od płci brzydkiej w wielu rzeczach, to na pewno nie należy do nich prowadzenie samochodów. Nasz muzyk poczuł więc obawę ściskającą jego serce i wymuszającą na nim odwrócenie się by sprawdzić czy z jego autem wszystko w porządku. Było okej, a więc powinien ruszyć lecz nie zrobił tego. Stał po prostu i palił powoli papierosa, z daleka przyglądając się temu jak Sara wychodzi ze swojego samochodu. Kobieta wygramoliła się z niego, wzięła torebkę a następnie pindżąc się szła w jego kierunku, najprawdopodobniej nawet go nie dostrzegając. Aż miał ochotę uśmiechnąć się złośliwie, jednak powstrzymał się. W miejscach publicznych musiał zachować dobrą twarz.
- Radziłbym Pani wrócić się i zaciągnąć ręczny lub zostawić go na biegu. Może tego nie widać ani nie czuć lecz ten parking jest nieco krzywy i Pani autko po jakimś czasie po prostu się stoczy. A tego by Pani nie chciała, prawda? - odezwał się do niej kiedy tylko znalazła się blisko niego. Kobieta nie widziała go wcześniej, z dużym zapałem malując sobie usta i przeglądając się w lusterku. Ciekaw był czy zauważyłaby samochód gdyby ten jechał prosto na nią. Jego słowa zaś zapewne nieco ją zaskoczyły, przez co wykonywana czynność nie poszła jej tak jak powinna.
- Poza tym rozmazała się Pani. O tu. - dodał, swoim chudym palcem wskazując miejsce tuż nad prawym kącikiem własnych ust. Ups?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 09, 2014 6:27 pm

Szminka, którą pokryła swe wargi była koloru delikatnego różu. Na tyle subtelnego, że z pewnością mogła zaliczać się do pomadek ochronnych. Na co dzień Sara nie widziała potrzeby smarowania się płomienną czerwienią. Poza tym jej uroda była na tyle wyrazista, że użycie mocnych kolorów byłoby przegięciem pały. Idąc przed siebie mijała kolejno jeden, drugi, trzeci słupek aż w końcu zza któregoś wyłonił się mężczyzna doprowadzając czarnule do małego zawału serca.  To już drugi raz tego dnia. Albo ona jest zbytnio strachliwa albo reszta społeczeństwa zmówiła się przeciwko niej. Przybierając szybko normalną postawę i odgarniając kosmyki do tyłu zaczęła się zastanawiać o czym w ogóle mówi do niej facet. Spojrzała raz na swoje auto i raz na niego.
Przepraszam bardzo, wrzuciłam jedynkę. Nie wie Pan z kim rozmawia.
Z kamienną twarzą zaczęła wpatrywać się w nieznajomego zastanawiając się jaki miał cel w tym upomnieniu. Pierwszym i pewnie najtrafniejszym skojarzeniem był fakt jej płci. Nie na darmo mówi się przecież „baba za kierownicą”. Przestrzeganie wszystkich przez pryzmat stereotypów nie było dobre i pasowało bardziej do ludzi w podeszłym wieku. Jeśli ktoś miał nieprzyjemne doświadczenia to też w jakimś stopniu idzie to za nim przez resztę życia. Może akurat w tego pana wjechała jakaś nieostrożna babeczka a teraz boi się o powtórkę z rozrywki. Rozmazanie zostawiła bez komentarza. Jedyne co zrobiła to starła palcem wskazującym niedoskonałość. Uch, pani policjant chyba ktoś nadepnął na odcisk.
Tutaj jest zakaz palenia.
Uświadomiła przedstawiciela płci brzydkiej unosząc przy okazji jedną brew ku górze.  Chociaż patrzyła na niego nieprzerwanie od kilkunastu sekund to nie zdawała sobie sprawy z tego kim jest. Ona nie miała czasu na oglądanie telewizji i czytanie gazet. Nawet nie wiedziała, że dwa dni temu zatrzymała gubernatora miasta. Cóż, trzeba ją uświadomić i będzie po kłopocie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 09, 2014 6:48 pm

Wcale nie chciał jej wystraszyć. A przynajmniej nie planował tego, choć owa sytuacja wydała mu się dość zabawna. Wszak Nathaniel wcale nie był miłym facetem a złośliwość trzymała się go całkiem nieźle. Nie mógł jednak okazywać jej w miejscach publicznych. Na każdą okazję miał przygotowaną inną maskę, także na wyjścia takie jak te. Nie jego winą było natomiast, że Sara omal nie dostała ataku serca, gdy nagle odezwał się do niej. To była wina tylko i wyłącznie jej, skoro całą swoją uwagę oddawała malowaniu się i przeglądaniu w podręcznym lusterku trzymanym w dłoni. Według niego nie był to odpowiedni czas i miejsce na tego typu rzeczy, jednak co on tam wiedział. Jako facet kiepsko rozumiał kobiety. Nie czuł zresztą potrzeby rozumienia ich w innej sytuacji niż w łóżku. Z nikim na stałe nie był a jego związki zawsze kończyły się bardzo szybko, nim chociażby spróbowałby jakoś pojąć tok rozumowania płci pięknej.
- Owszem, nie wiem z kim rozmawiam, jednak nie miałem złych zamiarów. Bywam tutaj dość często i nigdy nie widziałem Pani samochodu. Widziałem za to kilka przypadków gdy ktoś będąc na tym parkingu po raz pierwszy, nie zaciągnął ręcznego. Nieprzyjemna sprawa. - skrzywił się i wzruszył ramionami. Sam zaczął się zastanawiać po co zagadał do tej kobiety. Nie miał takiego zwyczaju, zazwyczaj nie odzywał się sam do nieznajomych. Prawdopodobnie zrobił to tylko dlatego, że zaparkowała samochód tuż koło jego ukochanego Audi. I choć szanse były na to niemal mikroskopijne, to obawiał się, że przez swój błąd mogła jakoś uszkodzić jego samochód.
- Doprawdy? A o tym już nie wiedziałem. - uśmiechnął się do niej niewinnie, w tym samym momencie wypuszczając dym z ust. Zaciągnął się jeszcze raz krótko. - Ale czy ja palę? - spytał, uśmiechają się do niej niewinnie. Akurat zdążył wypalić resztkę papierosa, którego wyjął z ust, ugasił o betonowy słup tuż koło niego i wyrzucił do kosza. Ot tak, zapobiegawczo, aby kobieta czasem nie przyczepiła się do niego, że zaśmieca petami garaż. Był zbyt leniwy żeby się z nią potem użerać... Zdążył się też zorientować o tym, że kobieta najwyraźniej nie ma pojęcia kim jest. Czy mu to przeszkadzało? A skądże! Wręcz przeciwnie, było mu to na rękę. Znacznie bardziej wolał gdy ktoś go nie poznawał niż rzucał się na niego z krzykiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 09, 2014 8:03 pm

Jeżeli już wchodzimy w szczegóły to warto podkreślić, że czarnowłosa malowała się w lusterku ale samochodowym. Wystraszyła się mężczyzny chociaż szła patrząc na wprost. Mijając poszczególne słupki nagle usłyszała głos. Do tej pory była przekonana o tym, że jest zupełnie sama. Mało kto reaguje spokojem lub zupełnym brakiem emocji w takich sytuacjach. Gdy krew zaczyna szybciej krążyć a serce mocniej bić z gardła mimowolnie wydaje się jęk zaskoczenia. Tak też było tym razem. Zlękniona kobieta staje się trochę agresywna niczym modliszka. Szuka czułego punktu aby ugodzić w niego ostrą szpilką. Zmotywowana Sara z wielkim zaangażowaniem wdała się w dyskusję. Temat był jej znany i mogła coś od siebie dodać.
Nieraz wzywano mnie tutaj. Jeśli chodzi o motoryzacyjne wypadki jestem na bieżąco.
Uśmiechnęła się szeroko choć docelowe unoszenie kącików warg miało wyraz złośliwy. Jak widać nawet pozornie miła czarnulka potrafi pokazać pazur. Szczególnie kiedy ktoś wytyka jej niedoskonałości parkowania oraz makijażu. Dwukrotne zwrócenie kobiecie uwagi to spore przegięcie. Facet w tym wieku powinien o tym wiedzieć. Początek nie był zbyt miły. Zobaczymy co będzie później.
Niewiele wody upłynęło nim nasza bohaterka zebrała kolejny policzek w postaci komentarza nie na miejscu i jeszcze bardziej chamskiej odzywki. Sara nawet nie drgnęła. Jej twarz miała kamienny wyraz. Zamiast żywo zareagować sięgnęła wolno do torebki i wyciągnęła coś. Chwilę później rozłożyła policyjną legitymację.
Chyba nie chce Pan jeździć najczęściej sprawdzanym przez policję autem w tym mieście?
Teraz jej mina była słodka i nijak współgrała z wypowiedzianymi słowami. Chociaż nienawidziła mieszać spraw służbowych z prywatnymi to teraz czuła się do tego drastycznie zmuszona.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 09, 2014 8:51 pm

Ops. A więc mamy małe niezrozumienie. Moja wina, przyznaję się. Jednak skoro już fabuła szła dalej i kilka postów po fakcie już sie pojawiło, proszę o uniewinnienie. I zapomnienie o incydencie. Nie ważne już kto zawinił, kto kogo wystraszył i jak to wszystko było. Ważny był fakt, że Nathaniel niechcący nie tylko wystraszył kobietę ale również doprowadził ją do złości. A zła kobieta to... no... zła kobieta. Pod tym słowem zaś kryje się milion innych, o wiele gorszych rzeczy. Nathan niestety nie do końca umiał się odpowiednio paniami "obsługiwać". Nic zresztą dziwnego skoro wystarczyło by pstryknął palcem a panie same ładowały mu się do łóżka. W ten sposób wcale nie musiał uczyć się bycia dla nich miłym, rozumienia ich itd. Nie było mu to potrzebne. Ale spokojnie aż takim draniem nie był i nie chodził ulicami, wypatrując nowego obiektu do nocnych igraszek. Jednak nadal był facetem i czasem sobie poużywać musiał. No ale mniejsza, znów odbiegłem od tematu.
- A więc jest Pani... policjantką? - zapytał, w duchu licząc na odpowiedź zaprzeczającą. Nie lubił policjantów. A zwłaszcza policjantek. O ile Panie rzeczywiście prezentowały się w mundurach niesamowicie seksownie, o tyle już takie miłe nie były. Nie wiedział skąd się to brało, jednak kobiety w policyjnych mundurach często były wredne, niemiłe, cyniczne i... i wymieniać można jeszcze bardzo długo. Już wkrótce miał zaś okazję przekonać się o tym, że kobieta przed nim najwyraźniej policjantką jest. Wcale zresztą nie musiała mu odpowiadać na zadane pytanie, jej późniejsze zachowanie było znaczące. Uwaga odnośnie papierosa a następnie oznaka. Spojrzał na nią by potem wywołać na swojej twarzy wesoły uśmiech lekko zakrapiany niewinnością i skruchą. Wszystko sztuczne i wymuszone jednak nijak nie dało się tego rozpoznać. Był niesamowicie dobrym aktorem, lecz umiejętność tą wykorzystywał jedynie do własnych celów.
- Ależ po co nam to? I mi i Pani nie potrzebne są kłopoty i dodatkowe zmartwienia. - odpowiedział łagodnie, zerkając na nią z uśmiechem. - Nie rozumiem też Pani złości. Od samego początku nie miałem nic złego na myśli. Czy zadaniem policji nie jest poprawa bezpieczeństwa oraz przestrzegania zasad? Tak więc po Pani uwadze przestałem palić, prawda?
Wszystko się zgadzało i niestety Sara zbyt wiele do zarzucenia mu nie miała. A przynajmniej tak to wyglądało z jego perspektywy. Ile by dał by móc teraz wybuchnąć, zrobić awanturę, pokazać jej aby się tak nie szarogęsiła. Ale nie mógł. Bycie celebrytą miało swoje plusy i minusy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Pon Mar 10, 2014 8:17 pm

Takie wytłumaczenie to żadne wytłumaczenie. Nieumiejętność obchodzenia się z piękną płcią w takim wieku to prawdziwy wstyd. I na nic zdadzą się gwiazdorskie wymówki. W takich sytuacjach pomoże jedynie snickers. Poza tym nie można nauczyć się bycia miłym. Takim się jest albo nie. Osoby uważające się za lepsze od innych nigdy nie znajdą prawdziwych przyjaciół a tym bardziej miłości. Jeżeli osobnik wredny jest zamożny jedynym powodem, dla którego ktoś z nim jest są pieniądze. Tylko ślepiec nie jest wstanie tego pojąć. Dobrze, że Nathaniel nie głosi swych cech wszem i wobec bo to byłaby już porażka zupełna. Sara nigdy nie obracała się w gronie gwiazd i celebrytów dlatego ich poglądy na otaczający świat były jej obce.
Tak jakoś wyszło.
Potwierdziła stojąc przed nim prosto i można nawet rzec, że dumnie. Wcale nie wstydziła się wykonywanego zawodu bo po pierwsze żadna praca nie hańbi a po drugie jest policjantką z zamiłowania i wyboru a nie przymusu. Wielu jej kolegów z branży połakomiło się na posadkę tylko ze względu na krótki czas pracy i szybką emeryturę. Ona nie ma zamiaru odchodzić w wieku 40 lat. Wręcz przeciwnie – chce coś osiągnąć.
Dla mnie to żaden kłopot a tym bardziej zmartwienie. Proszę Pana, ja wcale nie jestem zła, ja dopiero mogę taka być i proszę mnie nie pouczać. Doskonale znam swoje zadania. Gdybym była upierdliwą i wredną suką poprosiłabym obsługę o nagranie z kamer, na którym Pan pali a później przekazała taśmę znajomym na służbie. Ale nie zrobię tego jeśli mnie Pan przekona.
Skrzyżowała ręce pod biustem i zaczęła jeszcze intensywniej świdrować wzrokiem swojego rozmówcę. Chociaż widziała go pierwszy raz w życiu to należał do grona osób o których mówi się, że mają „znajomą twarz”. I to wcale niebrzydką. Szare tęczówki w połączeniu z jasną cerą i czarnymi włosami wyglądały doprawdy intrygująco. Całość współgrała ze sobą i dawała dobry efekt końcowy. Jednak czarnula absolutnie nie dała po sobie poznać, że w jakimś tam stopniu facet jest dla niej przystojny. Zachowywała się tak jak na służbie czyli poważnie… żart. Wcale nie była twardą panią z pałą w ręce. Kobieta miała duże poczucie humoru i pobłażliwe podejście do otoczenia. Tylko najpierw oczekiwała tego samego od reszty zgorzkniałego społeczeństwa.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Pon Mar 10, 2014 9:07 pm

Nathaniel nigdy nikomu nie zamierzał się tłumaczyć. On wcale nie sprawiał wrażenia zadufanego w sobie celebryty. I wcale taki nie był. Bycie muzykiem było wygodną opcją i tylko dlatego siedział w tym zawodzie tak długo. Znacznie bardziej widziało mu się przybranie maski wesołego, wyluzowanego chłopaka, śpiewanie, udzielenie kilku wywiadów i nagranie kilku kawałków niż spędzanie 12 godzin przy papierkowej robocie. W gruncie rzeczy Nathan miał gdzieś cały show biznes a także wszystkich ludzi go otaczających. Miał swój cel, o którym nikt nie miał zielonego pojęcia i realizował go, a bycie muzykiem dawało mu przykrywkę. Bo najciemniej pod latarnią, nieprawdaż? Chłopak nigdy nie chciał nauczyć się bycia miłym ani obchodzić się z płcią piękną. Gdy trzeba było potrafił nieźle grać czarującego chłopca i namiętnego kochanka. Robił to jednak tylko dla własnej wygody bo choć miał już 23 lata związki wcale go nie interesowały. Jego spojrzenie utkwiło w jednym punkcie i to w jego kierunku powoli kroczył. Nathaniel był bardzo skomplikowaną i trudną do zrozumienia osobą.
- Tak jakoś? - drążył temat wyraźnie zainteresowany, patrząc na nią. W jego oczach bowiem zabrzmiało to tak jakby nie koniecznie policjantką chciała zostać. Nie wiedział, że było zupełnie inaczej lecz w myślach niestety czytać nie umiał, choć umiejętność ta znacznie ułatwiłaby mu życie.
- Ciężko dogodzić kobiecie. - westchnął w końcu zrezygnowany. Miał przed sobą bardzo trudny przypadek, z którym wiele jego taktyk już zawiodło. Jednak wcale nie zamierzał się poddawać. Konflikty nie były mu potrzebne a wręcz byłyby mu bardzo nie na rękę. Gdyby teraz w jakiś sposób zadarł z policją, wszystkie niepożądane osoby czyli paparazzi i reporterzy wszelkiego rodzaju na pewno dokopaliby się do tej informacji i przekręciliby ją tak, że całość wyszłaby mu mocno nie na korzyść. Ostatecznie jednak dostrzegł iskrę, małą szansę dla siebie. A więc musiał spróbować ją zapalić.
- A jakże mam Panią przekonać, hm? - spytał, uśmiechając się do niej miło. - Pani wybaczy, ale nie znam Pani dłużej niż pięć minut więc nie bardzo wiem jakże mógłbym uzyskać Pani ułaskawienie. Ze swojej strony zaproponowałbym ciastko, kawę lub herbatę lecz to chyba nie jest zbyt dobry pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Wto Mar 11, 2014 7:05 pm

Coraz więcej jest ludzi, którzy udają codzienną osobowość. Wewnątrz skrywają prawdziwe „ja” a ono rzadko pokrywa się z tym aktorskim. Tak naprawdę nikt nie wie jak się zachowają dlatego należą do tych najbardziej niebezpiecznych czyli nieprzewidywalnych. Nie można domyśleć się jak zareagują w danej sytuacji. Fikcja zawsze powoduje niepokój dlatego nieznajomych lepiej trzymać na dystans. Jeśli obcy przedstawiciel płci brzydkiej jest wyjątkowo przystojny i w dodatku zadziorny to ostrożności nigdy zbyt wiele.
Chociaż pierwsze pytanie zignorowała totalnie to na drugie musiała coś odpowiedzieć. Za bardzo lubiła gry słowne żeby sobie to odpuścić.
E tam, chyba nie.
Zaczęła łagodnie bujać się z lewej na prawą stronę trzymając dłonie już w kieszeni. Z jednej strony trochę to tandetnie wyglądało ale z drugiej sprawiało wrażenie luźnej atmosfery. A to dlatego, że ona niemal cały czas żartowała. Lubiła sprawdzać gdzie znajduje się cienka granica, po której przekroczeniu robi się nieprzyjemnie. I nagle nie wiadomo dlaczego odechciało jej się straszenia biedaka. Widziała, że zaczął się leciutko denerwować a przedstawiona przez nią wersja przyszłych wydarzeń nie była mu wcale na rękę. Gdyby miała „ten dzień” zapewne bez ostrzeżenia narobiłaby mu koło pióra i jeszcze więcej. Na całe szczęście dla palacza Sara dziś jest potulna niczym kot. Tylko trzeba wiedzieć gdzie takiego pogłaskać tudzież podrapać.
Spoko, żartowałam. Nie mam zamiaru zatruwać Ci życia. Już zapomniałam o co chodziło.
W końcu uśmiechnęła się szeroko i tym razem naprawdę szczerze. Nawet udało jej się przejść niepostrzeżenie na „Ty” z ów mężczyzną ponieważ już na początku stwierdziła, że różnica wieku pomiędzy nimi jest żadna bądź minimalna. Po co więc silić się na zbędne zwroty grzecznościowe.
Zjadłabym jedno ciasto a później tłumaczyłabym nim wszystkie obecne na ciele wałeczki.
Uniosła zadziornie brew. Tak naprawdę Sara nie była gruba. Wyglądała jak zdrowa dziewucha w jej wieku. A nawet jeśli gdzieś przy schylaniu zauważyła fałdkę na brzuchu to miała ten fakt głęboko. Zbyt mocno stąpała po ziemi żeby przejmować się takimi pierdołami. Poza tym często biegała i czuła się w pełni usprawiedliwiona.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Sro Mar 12, 2014 7:46 pm

Cóż, skoro już o wyglądzie mowa to Nathaniel niestety musiał przyznać, że kobieta przed nim również była niezwykle urodziwa. Oczywiście, jak na faceta przystało, najbardziej ciekawiła go przednia część tej kobiety. I bynajmniej nie chodziło mu o twarz. Trzeba jej było przyznać, że biust miała niezwykle okazały a wręcz hipnotyzujący. Ale z całych sił starał się na niego nie zerkać, skoro i tak już prawdopodobnie nabawił się kłopotów u młodej policjantki. Więcej mu ich nie było potrzeba. A niestety panie nie lubiły kiedy panowie zaglądali im w dekolty. Czego nigdy nie umiał zrozumieć. Wszak dzieła sztuki były po to aby je podziwiać, prawda?
Ale wracac do fabuły. Na jej odpowiedź już nic nie dodał. Nawet jeśli stwierdziła, że ,,chyba nie", to jednak każdy mężczyzna wiedział, że zrozumienie kobiety i dogodzenie jej wcale taką łatwą sztuką nie było. Z naciskiem na to pierwsze, przy czym wątpił czy to jest w ogóle możliwe. Płeć piękna była bowiem... piękna, jednak bardzo skomplikowana. Zbyt skomplikowana jak na prosty, męski umysł. Z tegoż właśnie powodu Nathanowi nawet przez myśl nie przeszło, że Sara może się z nim droczyć. On w głowie już miał te nieprzyjemne konsekwencje zatarć z policją, które mogły się odbyć na jego karierze. Wszak był niemalże całkowicie pewny, że jakiś natrętny reporter dokopałby się do tego i zrobił z tego burzę. Jaką więc ulga były dla niego jej słowa. Choć wpierw spojrzał na nią nieco zaskoczony, lekko nie dowierzając jej słowom. Szybko jednak dotarło do niego, że autentycznie żartowała i droczyła się z nim. Jak dobrze ~
- Uff. Kamień z serca. - powiedział i uśmiechnął się szeroko, wyraźnie zadowolony. Jak się okazało po prostu jej w tym potowarzyszył, bo na jej twarzy również wykwitł piękny uśmiech. Momentu kiedy przeszli na ,,Ty" również nie wyłapał. Widocznie po prostu mu to nie przeszkadzało. Również już na początku ocenił, że są w podobnym wieku i być może to było powodem.
- Na prawdę? Nie możliwe, gdzie Ty masz te swoje wałeczki? Kobiety na prawdę sobie tak wszystkiego odmawiają bojąc się, że przytyją? - spytał, wyraźnie zadziwiony jej postawą. I tak by jej do kawiarni nie zabrał. Dla nich obojga mogłoby to być nie przyjemne ze względu na to, że ktoś mógł go rozpoznać i przyczepić się do nich. Jednak nadal był mocno zdziwiony. Czy kobiety odmawiały sobie słodyczy i innych dobrych rzeczy tylko dlatego? I to nawet jeżeli były tak szczupłe i zgrabne jak ona? Trudno było mu to pojąc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Czw Mar 13, 2014 9:03 pm

Mimo wszystko oglądanie tak zagubionego chłopca w tym wieku jest strasznie pociągające. Nie w sensie fizycznym naturalnie ale czysto psychicznym. Posiadanie nawet tak maleńkiej władzy wciąga niesamowicie. Chwilowe napięcie, przyspieszone tętno i lekki stresik pozytywnie wpływają na każdy organizm dlatego Sara uprawiała swoje podchody z czystym sumieniem. Po zakończonym procesie dręczenia ofiary odczuła nawet minimalną tęsknotę, że można było to jeszcze przeciągnąć. Z drugiej jednak strony uroczy uśmiech faceta rekompensował wszystko.
Ciekawe jakby podeszła do całej sprawy nasza bohaterka jeśli wiedziałaby, że ma do czynienia z gwiazdą. Realizacja zmyślonego na poczekaniu planu miałaby fatalne konsekwencje i mogłaby zatruć życie chociaż na chwilę wschodzącej gwiazdki. Afera jak każda inna wzbudziłaby sensację.
Aż tak się bałeś? Dlaczego
Nieco zdziwiła się na końcową reakcję rozmówcy. Oczywiście nikt nie chce kłopotów z policją ale na upartego dałoby się to przełknąć. Sara często spotykała się ze strachem od strony sprawców wykroczeń ale wtedy były to sprawy związane z nadmierną szybkością, potrąceniami, wypadkami itp. Czyli kwestie o wiele poważniejsze. Papieros to głupia błahostka i pewnie nawet gimnazjalistka machnęłaby na to ręką. Czarnula nie wiedziała, że rozmawia z kimś popularnym. Nie musiałaby tak rozgryzać Nathaniela.
Bez przesady, jestem tylko człowiekiem i mam chwile słabości jak każdy. Poza tym regularnie biegam, od czasu do czasu chodzę na siłownię. Ciastko dobra rzecz.
Otworzyła się przed (jeszcze) nieznajomym opowiadając mu odrobinę o sobie. W końcu wie, że rozmawia z panią pracującą w policji i do tego uprawiającą sport.  Co ona o nim wie? Lubi palić w miejscach publicznych i zabronionych, tyle.
Sara jestem.
Wyciągnęła przed siebie dłoń w zwyczajowym geście przywitania się.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Czw Mar 13, 2014 9:53 pm

A więc martwiła się o stan i zdrowie jego organizmu? Ależ nie było trzeba, z jego organizmem wszystko było w porządku. Wolał spokój od owego "chwilowego napięcia, przyspieszonego tętna i lekkiego stresiku". Zwłaszcza, że gdyby były one jak najbardziej potrzebne a kobieta na prawdę by go wpisała na jakąś czarną listę, wlepiła mandacik lub zrobiła coś w tym stylu, miałby małe kłopoty. Całe szczęście okazało się jednak, że się z nim droczyła. Odetchnął z ulgą, ale poczuł wewnątrz także taki impuls, iskierkę złości, która przeszyła go na wylot. Na nią i w małym stopniu także na siebie samego za to, że w ogóle ją zaczepił. Całe szczęście tego typu rzeczy umiał doskonale ukrywać ~
Może lepiej, że Sara nie była świadoma tego, z kim ma do czynienia? Dla samego Nathaniela była to sytuacja jak najbardziej komfortowa. Bycie rozpoznawanym było przyjemne, ale bardzo często było niezwykle męczące i upierdliwe. Różne sytuacje już mu się zdarzały. Ludzie wyraźnie mieli dość swojego nudnego, szarego życia więc aż nadto interesowały się życiem celebrytów. A gdy już takiego zobaczyli... Rzucali się niczym psy po wielodniowej głodówce na kości. I wtedy taki Nathan miał problem. Nie mógł po prostu uciec czy nawrzeszczeć na nich, zbluzgać i uprzykrzyć życie jak tylko się da, czego bardzo by chciał. Musiał z takich sytuacji wychodzić w jakiś inny, umiejętny sposób. A na to nie było reguły.
- Powiedzmy, że nawet taki mały mandacik mógłby mi przysporzyć wielu problemów. - odpowiedział łagodnie, posyłając jej uśmiech. No przecież nie powie jej "no wiesz, bo jestem sławnym muzykiem i paparazzi obojgu nam dobraliby się do tyłków''. Znacznie bardziej pasowało mu pozostawianie kobiety w niewiedzy. Jednocześnie w jego głowie zapaliła się już niewidzialna, pomarańczowa lampka ostrzegawcza. Zrozumiał, że policjantkę zaczęło to ciekawić, coś jej nie pasowało i dlatego drążyła temat. Mimo to wolał aby nie wiedziała. Prawda, zareagował na to chyba nazbyt poważnie. Wszak był to tylko głupi papieros. Coś, co najwyżej mogło skończyć się mandatem za 500 zł (dla niego taka suma to nic). Jednak obawiał się, że reporterzy dokopawszy się do tej informacji zrobiliby z igły widły. W ten sposób nie tylko byłby zbrodniarzem palącym w miejscach gdzie jest to zakazane ale jeszcze mordercą, pedofilem i gwałcicielem w jednym.
- To dobrze bo jak na moje oko to na prawdę nie masz się o co martwić. Chętnie zaprosiłbym Cię na ciastko ale z pewnych względów nie mogę zaprosić Cię do żadnej kawiarni, cukierni ani niczego w tym stylu. Jeżeli nie uważasz tego za dziwne, w końcu znamy się ledwie parę chwil, to mógłbym Cię zaprosić do swojego mieszkania. - zaproponował, uśmiechając się do niej. Nie należał do towarzyskich, jednak uznał, że jej sympatia może okazać się dla niego korzystna. Wtyki w policji nie były byle czym.
- Ah, wybacz, kompletnie o tym nie pomyślałem. Nathaniel. - przedstawił się również, kłaniając przed nią kameralnie, z szerokim uśmiechem wymalowanym na bladej twarzy. Następnie zaś, jeżeli mu na to zezwoliła, chwycił także jej dłoń by na chwilę przytknąć do niej swoje wargi. Ot tak, czasem witał się tak z paniami.

Łops... trochę mi się przesadziło chyba ._.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Sob Mar 15, 2014 9:43 pm

Teraz dopiero nasza czarnula miała twardy orzech do zgryzienia. Im dłuższa była wymiana zdań tym mężczyzna wydawał się bardziej podejrzany. Tok myślenia Sary uporczywie pchał ją w bardzo ciemną strefę. Jako policjantka nie mogła odpędzić się od ukierunkowanych wniosków. Komu taka drobnostka może bardzo zaszkodzić? Naturalnie komuś kto jest bardzo na bakier z prawem. Czyżby rozmawiała właśnie z recydywistą, który opuścił ostatnio więzienie albo z przestępcą, z wyrokiem w zawiasach. Wszystko było prawdopodobne i żadnej z tych możliwości nie mogła wykluczyć. Najprościej naturalnie byłoby zapytać ale jak już stwierdził nowy kolega kobiety są bardzo skomplikowane. Utrudnianie sobie życia leżało chyba w ich naturze bez względu na wiek.
Jesteś bardzo tajemniczy.
W sumie nieznajomy facet o przyjemnej buźce chce po pięciu minutach zaprosić ją do siebie, do domu bo nie może iść do kawiarni, baru czy innego lokalu gdzie przebywają ludzie. To już totalnie zbiło z tropu policjantkę. Oczywistym dla niej było to, że się stąd nie ruszy. Przynajmniej do czasu kiedy pozna prawdę. Wrodzona babska ciekawość kazała wiercić przysłowiową dziurę w brzuchu delikwentowi. Z pewnością nie puści go wolno posiadając taki stan wiedzy na jego temat jak teraz.
Nathanielu to rzeczywiście bardzo dziwne. Nie mogę z Tobą nigdzie iść nie mając pewności, że się nie ukrywasz z powodów bliżej związanych ze swoją kryminalną przeszłością. Jeśli się mylę to wyprowadź mnie z błędu.
Wypowiadała słowo za słowem w czasie kiedy mężczyzna całował jej dłoń. Chociaż nie była przyzwyczajona do takich uprzejmości to z drugiej strony nie było to jej całkowicie obce. Spotkała na swojej życiowej drodze kilku dobrze wychowanych facetów i nigdy nie wynikło z tego nic złego. Dlatego potraktowała zachowanie rozmówcy jako dobry znak. Chyba, że tym razem jej przeczucia zawiodły i właśnie spoufala się z seryjnym mordercą.
Mocniej stąpająca po ziemi strona Sary mocno zaprotestowała popadaniu w pracowniczą paranoje. Gdyby ów osoba bała się konfrontacji z funkcjonariuszami bo np. byłaby poszukiwana itp. to na pewno nie woziłaby się nowym Audi po centrum miasta i nie parkowałaby na monitorowanym parkingu. Z racji realności argumentu kobieta odetchnęła z ulgą chociaż nadal chciała poznać prawdę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Nie Mar 16, 2014 7:32 pm

Nathaniel wiele by dał w tej chwili by móc odczytać jej myśli. Bardzo ciekawiło go co teraz kłębiło się w jej głowie, jakie pomysły w niej zaświtały. Zdawał sobie sprawę z tego, że jego zachowanie, słowa i ogólnie tajemniczość mogły ją nieco skołować. Wśród jego domysłów pojawiła się także myśl o tym, że mogła go wziąć za przestępcę. Wszak była policjantką a chcąc nie chcąc każdy miał jakieś zboczenia zawodowe. Był ciekaw jakich jeszcze sposobów użyje aby dowiedzieć się co kryje się za tą otoczką tajemniczości, którą wytoczył dookoła siebie. Cóż, o tym miał się niebawem przekonać, a więc nie drążył tematu i nie przyspieszał tego.
- Być może.- odpowiedział krótko, spoglądając na nią z uśmiechem. Nie dodawał nic więcej by przypadkiem nie przedobrzyć lub aby nie naprowadzić ją jakimś cudem na trop. O ile zabawa ta wyraźnie przypadła mu do gustu i był ciekaw co też Sara jeszcze wymyśli, to jeszcze bardziej ciekawiła go reakcja po tym, jak już się dowie. O ile się dowie. Choć... Może jednak wolał aby nie wiedziała? Sam nie był pewien jak powinien do tego podejść...
Z tego, że jego zaproszenie mogło się jej wydać dziwne również zdawał sobie sprawę. Jednak w jakiś sposób polubił ją i stwierdził, że miło byłoby ją na owe ciastko czy kawę zaprosić. A jako, że dla ich dobra nie mógł zaprosić jej do kawiarni, zaproponował dom. Był niemalże całkowicie pewien tego, że mu odmówi. Nie było to nic dziwnego. Gdyby zgodziła się tak łatwo, nie nadawałaby się do pracy policjantki. Przecież rzeczywiście mógł być przestępcą, mógł ją gdzieś wywieźć, zgwałcić, zabić lub sprzedać. Na jej szczęście tak nie było, no ale ~
- Kryminalną przeszłością? - spytał i zaśmiał się. A więc jego domysły były trafne i rzeczywiście zakładała, że jest przestępcą. - Tu Cię mogę zapewnić, że moją jedyną kryminalną przeszłością była kradzież bombki choinkowej w wieku 8 lat. Dostanę dożywocie czy mogę liczyć na łagodniejszą karę? - zażartował, sam zaskoczony, że przyszło mu to z taką łatwością. Rozchmurzył się i nawet jego wredna, gburowata strona nie miała ochoty ujawniać się.
Przywitał się z nią grzecznie, jak gentelmen, po czym spojrzał na nią z góry (gdyż był wyższy...) z uśmiechem na ustach. Nie bardzo wiedział co ma tu powiedzieć, jak ją namówić do tego aby przyjęła jego zaproszenie. Myślał chwilę, acz bardzo intensywnie.
- Powiedzmy, że nie chcę powiedzieć o tym wprost, bo byłaby to nieco niezręczna sytuacja i zależy mi na twojej niewiedzy bo zbyt przyjemnie nam się rozmawia. - podpowiedział jej nieco. - Zapewne masz jakieś przypuszczenia. Pobawmy się w detektywów. Wyjaw mi swoje poszlak i domysły a jeżeli zgadniesz to przyznam się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Wto Mar 18, 2014 7:49 pm

Każdy z nas jako młoda osoba chciał wszystkiego spróbować. Wiadomo nie od dziś, że to co zakazane kusi najbardziej. Głupie zakłady wśród gówniarzy, kto co i kiedy ukradnie. Jedni w to wchodzą, drudzy się boją a jeszcze inni olewają bo są ponad. Niewątpliwie każdy miał do czynienia z licznymi pokusami. Mała dawka adrenaliny uzależnia już od najmłodszych lat. Wybryk w wieku 8 lat powiązany niewątpliwie z czymś niedozwolonym uległ przedawnieniu.
Grubo
Powstrzymała się przed śmiechem przytakując głową tak jakby z szacunkiem. W końcu nie każdy jest takim kozakiem żeby wynosić ze sklepu świąteczną bombkę. Z jednej strony magia tych cudownych dni a z drugiej tak brzydki występek. Miejmy nadzieję, że Nathaniel poznał już znaczenie słów dobro i zło. W przeciwnym wypadku będzie musiał wziąć prywatne lekcje u swojej nowej znajomej. Już ona wyłoży wszystko w prawidłowej kolejności.
Muszę to przemyśleć, jesteś aż tak uległy?
Nie wiadomo dlaczego odwróciła się nieco w lewo spoglądając ukradkiem na wyjście z podziemnego parkingu. Był środek dnia, dzieciaki w niektórych szkołach kończyły zajęcia i w niewielkich grupkach wracały do domów. Traf chciał, że takie właśnie zgromadzenie przemieszczało się obok sporego wyjazdu nieopodal którego stała zagadana dwójka. Z tego co Sara zdążyła zauważyć głośna grupa liczyła 6 dziewczyn w wieku około 15/16 lat. Chociaż w dzisiejszych czasach określenie wieku „na oko” graniczyło z cudem. Niejednokrotnie czternastolatki po wymalowaniu wyglądały jak kobiety po dwudziestce. Pomijając temat określania rocznika należy wspomnieć, że jedna z przywódczyń zawiesiła oko na Nathanielu. Bardzo szybko krzyknęła coś do watahy i nagle jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie rzuciły się w ich stronę.
O Boże…
Sara chwyciła się za policzek nie wiedząc kompletnie co się dzieje. Jedynym wyjściem była ucieczka tylko gdzie? Wyjściem z sytuacji było auto ale co tu się do cholery dzieje, o co chodzi!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Podziemny parking   Wto Mar 18, 2014 9:37 pm

To był jego jedyny tego typu występek w dzieciństwie. Po zwinięciu tej nieszczęsnej bombki był targany tak wielkimi wyrzutami sumienia, jakby co najmniej kogoś zamordował. Po tym wszystkim nie dał się namówić kolegom, którzy czasem wynosili batony czy chipsy ze sklepów. Teraz, po tylu latach, wspominał to wydarzenie z rozbawieniem, jednak pamiętał wyraźnie, że jako dziecko czuł się fatalnie. Od tamtej pory jednak wiele się w jego życiu zmieniło. Bardzo wiele. I z chęcią wróciłby do tych czasów gdy był ośmiu-letnim smarkaczem.
- No nie? - powtórzył, szczerząc się w jej kierunku. Kto by pomyślał, że w tak krótkim czasie i to po tak burzliwym początku ich znajomości, uda jej się zdobyć sympatię muzyka. I to do tego stopnia, że jego gburowaty charakterek zniknął a maska miłego gościa, którą zawsze trzymał przy swej twarzy na siłę, w tej chwili przyległa do niej i miała się całkiem dobrze. Należały się tej pani na prawdę wielkie brawa za dokonanie czegoś, co niewielu osobom sie udawało. O owej bombce też nikomu nigdy nie wspominał, była pierwszą osobą wiedzącą o tym oprócz jego nieżyjących rodziców i starych kolegów. Można więc rzec, że niezły zaszczyt ją kopnął. Choć wyszło to głównie z tematu ich rozmowy. ~
- Po prostu jestem ciekaw co wymyśliłaś. - odpowiedział na jej słowa. Przyglądał się jej wyczekująco, licząc na to, że wkrótce przedstawi mu swoje pomysły i przypuszczenia. Jednak ona nagle odwróciła się a wyraz jej twarzy nieco się zmienił. Wtedy i on podążył wzrokiem w kierunku, w którym patrzyła. I nagle wszystko stało się jasne. Choć owe dziewczyny nie zdążyły jeszcze ruszyć do szturmu i ich nie dostrzegły, jego serce momentalnie przyspieszyło jakby przewidując to, co stało się za kilka chwil. Przeklął w myślach i już po chwili nastolatki ruszyły szturmem w ich stronę. Jak on to dobrze znał...
- Jeżeli Ci życie miłe to daj się porwać. Opcja o wiele lepsza od starcia z tymi małolatami. - powiedział tak by dosłyszała, po czym złapał ją za rękę i momentalnie odwrócił się, zaczynając biec i ... oczywiście ciągnąc ją za sobą. Dobrze, że była policjantką. Miała dobrą kondycję a więc nie musiał jej za bardzo szarpać i ciągnąc na siłę. Kierował się do samochodu, po drodze znajdując pilot i otwierając zamki. Zakładając, że Sara weszła do środka, on sam szybko wskoczył na miejsce kierowcy i ruszył niemal z piskiem. Oczywiście żadnej z małolat nic się nie stało a jedynie ich idol zwiał im koło nosa. I to z inną kobietą! Sam Nathaniel wyjechał z parkingu innym wyjazdem. Potem jeździł powoli po mieście, sam nie wiedząc gdzie.
- Wybacz za to wszystko. Teraz już rozumiesz o co chodzi, świta Ci coś czy nie bardzo? - spytał, zerkając na nią kątem oka. - Nie radzę Ci zbyt prędko tam wracać. Mogę Cię podrzucić jeśli się gdzieś spieszysz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Podziemny parking   

Powrót do góry Go down
 
Podziemny parking
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Podziemny szpital

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
centrum miasta
 :: Główna ulica
-
Skocz do: