IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mostek.

Go down 
AutorWiadomość
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Mostek.   Wto Sty 28, 2014 8:03 pm

Usytuowany w centralnej części parku mostek swą długością nie przekracza 4 metrów. Chociaż jest niewielki to codziennie po jego deskach przechodzą setki ludzi chcących zdążyć do pracy idąc skrótem.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Mostek.   Wto Sty 28, 2014 8:30 pm

Piętnaście minut po 9 wskazywał zegarek kiedy Sara rzuciła okiem na jego tarczę. Do domu zostało jej jeszcze kilkaset metrów a pogoda nie sprzyjała długim spacerom. Aby szybciej zjawić się w domu miała dwa rozwiązania. Albo zamówi taksówkę albo przejdzie skrótem przez park. Po krótkim namyśle wybrała drugą opcję gdyż stwierdziła, że przechadzka będzie idealnym odpowiednikiem nocnego biegania. Dzięki temu na dzień dzisiejszy sobie odpuści. Wchodząc do parku nie zwróciła najmniejszej uwagi czy jest tutaj sama czy wokół kręcą się jacyś obcy. Osobiście podpowiem, że nie było nikogo. Sara była dużą dziewczynką i ciemności się nie boi dlatego śmiało wkroczyła w alejki pokonując je dość sprawnie. Po drodze z zamyślenia czarnowłosą wyrwał sygnał przychodzącej wiadomości. Odruchowo sięgnęła dłonią do kieszeni płaszcza i wydobyła duże, dotykowe urządzenie. Dzięki specjalnym kuleczką na palcach nie musiała zdejmować rękawic. Bez problemu odczytała zawartość skrzynki i ze świadomością zwykłego sieciowego spamu z powrotem umieściła Samsunga w kieszeni. Unosząc głowę do góry spostrzegła, że doszła do miejsca, które najwyraźniej zostało pominięte przez osoby zatrudnione do usuwania wszelkich nieczystości z chodników oraz ulic. Dokładnie rzecz ujmując na drewnianych deskach wyściełających mostek zalegało mnóstwo niezamiecionych liści. Kto wie co czyha pod ich warstwą. Może czekająca na swą szansę skórka od banana a może "niespodzianka" pozostawiona przez czworonoga. Z niesmakiem i lekkim oburzeniem pani policjantka po służbie w końcu wkroczyła na niebezpieczny teren sunąć lekko do przodu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster
Handlarka Śmiercią

avatar

Liczba postów : 8
Dołączył : 26/01/2014

Godność : Aster, tak się nazywa i tak masz się do niej zwracać...
Wiek : kobiety się o wiek nie pyta! *33~*
Zawód : a oficjalnie *prezes firmy* czy nieoficjalnie*zabójczyni i handlarka bronią*?
Orientacja : niestwierdzono
Partner : ...? co?
Wzrost i waga : jakie 170 na 55kg...
Znaki szczególne : w sumie to chyba, noszenie przy sobie cały czas miecza jest znakiem szczególnym...
Aktualny ubiór : ma na sobie czarne kimono , które ma bardzo luźno założone, na nogach ma ciemne baleriny, w ręku trzyma katanę...
Ekwipunek : telefon, katana, portfel, klucze do domu
Obrażenia : żadnych, chyba, że ja o czymś nie wiem...
Multikonta : Rose ^-^

PisanieTemat: Re: Mostek.   Wto Sty 28, 2014 8:46 pm

Była już po pracy i wróciła do domu aby się przebrać. Gdy tylko to zrobiła naszła ją myśl aby wyjść z psami na spacer. Cóż, nawet Black i Dark muszą czasem się wybiegać. Park wydawał się do tego idealny. Nawet się nie przebrała z powrotem, tak jak była, czyli w kimonie wyszła z domu i pojechała do parku. Pochodziła trochę po nim i mogła stwierdzić jednoznacznie, że takie wyjście z domu o tej porze roku bez czegoś cieplejszego, było złym pomysłem. Nie zamierzała jednak jakoś się ubierać albo szybko wracać do domu. Szła przez park dalej, a ludzi którzy ją zobaczyli jakoś dziwnie mijali z daleko. Chyba przez to, że miała w ręku katanę. Nie rozstawała się z nią więc nie widziała najmniejszego problemu w tym, że i teraz ją miała. Jej psy się od niej za daleko nie oddalały. W sumie były wytresowane na tyle, że nawet jakby kot przed nimi przebiegł to by za nim nie pognały, oczywiście jeśli idą ze swoją panią. Takim spokojnym krokiem doszła z nimi do mostka. Nawet nie wiedziała, że jest tu jakiś. Całkiem ładny i wytrzymały. Po za tym gdy tylko na nim stanęła, zauważyła, że widać z niego niebo. Gdyby tylko było czyste to pewnie dojrzałaby księżyc. Wtedy to dopiero byłoby tu ładnie. Wiedziała od razu gdzie będzie chodzić podczas pełni. Skoro ma problemy ze snem to przynajmniej nie będzie bez czynnie turlać w tą i z powrotem po łóżku. Zrobi coś pożytecznego i wyjdzie na spacer. A co! Zaszaleje...
Teraz jednak chyba powinna naprawdę wracać do domu, nawet ona może zachorować, a tego raczej by nie chciała. Zwłaszcza, że w tym mieście nigdy nic nie wiadomo i lepiej być na bieżąco...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Mostek.   Wto Sty 28, 2014 9:02 pm

Prócz szelestu drzew i hałasu spowodowanego przez wiatr nagle dało się słyszeć w oddali coś jakby ziajanie? Sara nie zatrzymywała się do czasu kiedy ujrzał na swej drodze dwa włochate potworki. Niemal natychmiast zatrzymała się wyszukując wzrokiem właściciela rozbrykanych psiaków. To był już odruch wyniesiony z pracy. Ilekroć zauważyła malutkie dziecko stojące gdzieś samotnie, zawsze czekała do momentu aż znajdzie się jego opiekun. Bardzo często zdarzają się sytuacje kiedy czworonóg czmychnie przez uchylone drzwi albo zerwie się ze smyczy.
W tej sytuacji wystarczyła krótka chwila aby namierzyć cel jakim była domniemana właścicielka. Kobieta, która weszła na mostek nie zeszła po jego drugiej stronie lecz zatrzymała się w połowie. Spokojniejsza czarnowłosa ruszyła w jej kierunku. Będąc nieco bliżej odezwała się po raz pierwszy.
Przepraszam. Czy to Pani psiaki?
Przekręciła głowę odrobinę na bok aby lepiej widzieć nieznajomą. Chociaż jest to miasto rodzinne naszej czarnuli to codziennie spotyka osoby, które pierwszy raz widzi na oczy. Nie ma się czemu dziwić, w końcu nie jest to wygwizdów. Pierwsze sekundy niebieskooka skierowała swoją uwagę na okolicę głowy a przede wszystkim twarzy domniemanej właścicielki psów. Dopiero po kilku sekundach przeniosła wzrok na to co tamta trzymała w dłoni. Pierwsze wrażenie to uniesienie obu brwi ku górze. Jeszcze trochę a niektórzy będą jeździć po mieście na armatach. Będąc po służbie Sara miała w nosi co, kto i gdzie robi. Nie wtrącała się w nieswoje sprawy poza godzinami pracy. Inaczej dawno temu trafiłaby do oddziału zamkniętego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster
Handlarka Śmiercią

avatar

Liczba postów : 8
Dołączył : 26/01/2014

Godność : Aster, tak się nazywa i tak masz się do niej zwracać...
Wiek : kobiety się o wiek nie pyta! *33~*
Zawód : a oficjalnie *prezes firmy* czy nieoficjalnie*zabójczyni i handlarka bronią*?
Orientacja : niestwierdzono
Partner : ...? co?
Wzrost i waga : jakie 170 na 55kg...
Znaki szczególne : w sumie to chyba, noszenie przy sobie cały czas miecza jest znakiem szczególnym...
Aktualny ubiór : ma na sobie czarne kimono , które ma bardzo luźno założone, na nogach ma ciemne baleriny, w ręku trzyma katanę...
Ekwipunek : telefon, katana, portfel, klucze do domu
Obrażenia : żadnych, chyba, że ja o czymś nie wiem...
Multikonta : Rose ^-^

PisanieTemat: Re: Mostek.   Wto Sty 28, 2014 9:15 pm

Dopiero po chwili zauważyła, że psów nie ma. Rozejrzała się za nimi i zobaczyła idącą w jej kierunku kobietę. Za nią były psy. Na jej twarzy zagościł uśmiech i mały gestem ręki kazała im przybiec do niej. Wykonały rozkaz od razu, a ona spojrzała na kobietę, która się do niej odezwała.
- Tak są moje... - powiedziała i spojrzała na nią. Przyglądała się jej uważnie. Wyglądała jak normalna kobieta, za pewnie wracała po pracy do domu czy coś podobnego. W końcu to taka pora, a nie którzy ludzie jeszcze później kończą pracę. Zauważyła, że przyglądała się mieczowi, który miała w ręku. No tak, to nieco nie codzienny widok. Pewnie przez niego tak ją ludzie mijali. Jej to było na rękę. Nie miała ochoty z nikim rozmawiać, ale jeśli już ktoś przyszedł do wypadało by chociaż się pokusić o małą wymianę zdań.
- Nie odbiegły by daleko, są wytresowane... - dodała po chwili i wolną ręką pogłaskała po głowie jednego psa, potem drugiego. Oba psy zawsze dostawały to samo i zawsze były szczepione w tym samym terminie. Nie lubiła, aby jeden czuł się jakoś wyróżnione. W końcu i one mają uczucia i mogą postępować głupio. Jedyne co je odróżniało to napis na obroży podający ich imię. Z drugiej strony miał numer do jej telefonu. Nie wiadomo co może się stać, a ona lubiła być zabezpieczona przed różnymi głupimi wypadkami. W końcu takowe chodzą po ludziach.
- Mimo wszystko dziękuję - skierowała słowa prosto do kobiety. Wypadało jej podziękować czy coś.Nawet taka osoba jak Aster to wiedziała. W końcu jej mistrz ją nauczył jak zachowywać się przy różnych rodzajach ludzi i takie tam, po za tym słowo "dziękuję" w żadnym języku nie obrażało... Chyba...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Mostek.   Wto Sty 28, 2014 9:46 pm

Sara nawet nie zauważyła kiedy zwierzaki zdążyły podejść ją od tyłu. Właśnie tak to bywa kiedy zanadto skupimy na czymś swoją uwagę. Przez tak niepozorne błędy niekiedy można wiele stracić. Każde przemyślenie czy anegdotka wysnuwana przez kobietę zawsze sytuowana była pod kątem pracy. Wiecznie tylko służba, dom, dom, służba i tak w kółko. Jak na tak młodą osobę to chyba jeszcze ciut za wcześnie.
Och to dobrze. Już myślałam, że komuś uciekły i zwyczajnie zgubiły drogę do domu. Uniosła i szybko opuściła ramiona patrząc teraz na czworonogi. Niezwykle korciło ją aby wyciągnąć w ich kierunku rękę. Powstrzymywana wizją doświadczenia nawet nie śmiała wyjąć dłoni z kieszeni. Po pierwsze nie wiedziała czy nie są agresywne a po drugie być może właścicielka sobie nie życzy. Chwila namysłu i skręcając się wewnętrznie dość cicho rzuciła pytanie.
Mogę je pogłaskać? Uwielbiam zwierzaki a nie mam czasu na ich posiadanie. Przeniosła spojrzenie na rozmówczynię. Jej styl życia pozwalał na hodowanie w zaciszu domowym rybek lub mszyc na kwiatku. Niestety ani tego pierwszego ani drugiego nie dało się wziąć na kolana i pogłaskać. Zakładając, że organizm miałby przeżyć takie chwile bliskości. Mieszkając samotnie w domu z niestałymi godzinami pracy wiele rzeczy sprawiało trudności. Coś co dla niektórych było oczywiste jej mogło przysporzyć kłopotów. Weźmy chociażby problemy ze snem rozmówczyni dla przykładu. Niełatwo jest oddać się objęciom Morfeusza o 12 w samo południe podczas upalnego lata. Albo zerwać się w środku nocy na wezwanie wyżej postawionego w hierarchii policjanta.  
Nie ma za co. W końcu i tak nie pomogłam
Katana w dłoni "pani od psów" była bardzo intrygująca. Głupio było natomiast z dziecięcą infantylnością zapytać co to i po co jest potrzebne. Wtrącanie się w nieswoje sprawy było główną domeną starszych pań przesiadujących całymi dniami w oknie. Ten osiedlowy monitoring niekiedy wie więcej o człowieku niż on sam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster
Handlarka Śmiercią

avatar

Liczba postów : 8
Dołączył : 26/01/2014

Godność : Aster, tak się nazywa i tak masz się do niej zwracać...
Wiek : kobiety się o wiek nie pyta! *33~*
Zawód : a oficjalnie *prezes firmy* czy nieoficjalnie*zabójczyni i handlarka bronią*?
Orientacja : niestwierdzono
Partner : ...? co?
Wzrost i waga : jakie 170 na 55kg...
Znaki szczególne : w sumie to chyba, noszenie przy sobie cały czas miecza jest znakiem szczególnym...
Aktualny ubiór : ma na sobie czarne kimono , które ma bardzo luźno założone, na nogach ma ciemne baleriny, w ręku trzyma katanę...
Ekwipunek : telefon, katana, portfel, klucze do domu
Obrażenia : żadnych, chyba, że ja o czymś nie wiem...
Multikonta : Rose ^-^

PisanieTemat: Re: Mostek.   Sro Sty 29, 2014 10:38 am

Nawet Aster nie miała stałych godzin pracy. Nawet jej zdarzało się zostać dłużej w pracy lub nagle wyjechać, gdyż transport się spóźniał. Mimo to posiada psy, a te żyły już całkiem długo. Cóż, jeśli ona nie mogła to posyłała swoich pracowników aby oni je wyprowadzili. Tylko, że im zwiewały i raczej zachowywały się jak normalny psy. Tu pogoniły kota, tam coś obwąchały. Z nią jednak tak nie robiły, wiedziały, że o prawda mogą się na chwilę oddalić lub coś powąchać, ale w sumie zapewne bały się uciec jej. Zrobiły to tylko raz, a potem przez tydzień nie wychodziły na dłuższe spacery i były wizyty u weterynarzy. Nie będzie w końcu w domu trzymała zwierzęcia, które robi bałagan i może być chore.
Słysząc słowa kobiety tylko się lekko uśmiechnęła. Można było tak sądzi, nie wiadomo ile psów ucieka właścicielom, a ile jest bez pańskich. Pewnie policja musiała się czasem zajmować takimi uciekinierami.
Widziała, że dziewczynę korci, aby pogłaskać. W sumie ona sama nie miała nic przeciwko, a psy nie były agresywne. Gryzą tylko gdy się im karze, szczekają także tylko wtedy gdy muszą. Z tego co kiedyś mówił ich trener to ich głównym priorytetem jest ochrona Aster, ich pani. Tak więc dopóki nie zamierza jej zaatakować to chyba, nie będzie problemu jak pogłaska psy.
- Jeśli chcesz to proszę bardzo - odpowiedziała jej i spojrzała na psy. Po jej domu szwendają się różni ludzi i głaskają czy zaczepiają je kiedy chcą. Jakoś nikt się nie skarżył na ugryzienia albo na to, że warczały.
Ona w sumie nie miała nikogo nad sobą, więc powinna spać spokojnie co nos. Niestety, śpi tyle ile musi, nie więcej i nie pozwala sobie przy tym na sny. Zawsze pokazują jedno i to samo, a ona jednak woli tego nie widzieć. Co jak co, doskonale pamięta tamte scenerie i nie zamierza do nich wracać. Nie odbiło jej też na tyle, aby bawić się w branie tabletem na sen czy inne tego typu sprawy. Nie będzie zatruwać się w ten sposób, a jak jeszcze zaczną działać takie tabletki to się od nich uzależni czy coś. Same kłopoty wtedy się pojawią.
- W sumie gdyby nie ty, nie zauważyłabym ich zniknięcia... - wypowiedziała swoje myśli na głos, jednak jakoś tego nie żałowała. Przecież nie obrażały jej. Wiedziała, że jest zainteresowana kataną. Każdy by był, ciekawy dla Aster jednak było, czemu jeszcze nie zapytała. Jeśli chciała to co ją powstrzymywało? Przecież jak zapyta to jej nie zaatakuje, nie ma ku temu powodu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Mostek.   Sro Sty 29, 2014 12:30 pm

Wystarczyło w takim razie lekko przykucnąć i poklepać kilka razy udo. Niewiele minęło a dwa duże łby przepychały się wzajemnie w kolejce do odrobiny pieszczot. Tego trzeba podrapać za uchem, tego pogłaskać a tamtego znowu pogładzić pod grzbiecie. Pomimo utartego schematu co do tej rasy to zwierzaki były bardzo sympatyczne. Nie warczały ani nie okazywały dystansu. Niektórzy twierdzą, że to na jakiego psa wyrośnie szczeniak ma największy wpływ jego właściciel. W jakimś stopniu trzeba brać pod uwagę charakter danej rasy ale najwidoczniej to prawda. Jeżeli nie szczuje się czworonoga od najmłodszych miesięcy to nawet takie bydlęta potrafią być bardzo towarzyskie.
Nie ma was kto wygłaskać, co?
Monolog skierowany do futrzaków z ciemną sierścią nie trwał długo. W końcu przyszedł czas otrzepać płaszcz pojedynczych ziaren piasku i kupek sierści pozostawionej przez pupile. Sara zdjęła z rąk cienkie rękawiczki i także je otrzepała kilkakrotnie. Oto główny powód dla którego w dzieciństwie nigdy nie miała ani kota ani psa - sierść! Jej matka od zawsze do znudzenia powtarzała, że tego nie da rady ani wyzbierać, ani odkurzyć. Poza tym miała chyba małą alergię przez co delikatnie skrzywdziła czarnowłosą. Marzenia z dzieciństwa to jednak ważna rzecz, prawda?
Obawiasz się kogoś?
W chwili przypływu śmiałości patrząc na katanę zadała w końcu nurtujące ją pytanie. Jeżeli usłyszy, żeby nie wtykać nosa w nieswoje sprawy to trudno. Będzie miała nauczkę na przyszłość. Gdy zdarzy się jednak inaczej zaspokoi swoją babską, wrodzoną ciekawość. Ta też czasami potrafiła zrobić dziurę w brzuchu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster
Handlarka Śmiercią

avatar

Liczba postów : 8
Dołączył : 26/01/2014

Godność : Aster, tak się nazywa i tak masz się do niej zwracać...
Wiek : kobiety się o wiek nie pyta! *33~*
Zawód : a oficjalnie *prezes firmy* czy nieoficjalnie*zabójczyni i handlarka bronią*?
Orientacja : niestwierdzono
Partner : ...? co?
Wzrost i waga : jakie 170 na 55kg...
Znaki szczególne : w sumie to chyba, noszenie przy sobie cały czas miecza jest znakiem szczególnym...
Aktualny ubiór : ma na sobie czarne kimono , które ma bardzo luźno założone, na nogach ma ciemne baleriny, w ręku trzyma katanę...
Ekwipunek : telefon, katana, portfel, klucze do domu
Obrażenia : żadnych, chyba, że ja o czymś nie wiem...
Multikonta : Rose ^-^

PisanieTemat: Re: Mostek.   Sro Sty 29, 2014 1:24 pm

Można powiedzieć, że zwierzaki aż domagały się czułości. Cóż, Aster co jakiś czas je pogłaszcze czy coś i pozwala im z nią spać. Jej łóżko jest za dużo dla niej samej więc jak chcą to czemu nie? Co prawda potem jak ktoś miałby ją obudzić to raczej by się nie dało przez psy, ale co tam. W końcu nie śpią tam cały czas. Właśnie...sierść... Ona jest największym problemem, ale przecież są ludzie, który się tym zajmą za nią. Przecież coś takiego może niestety popsuć komuś marzenia. Nie była to jednak jej sprawa. Jak byłeś uczulony to byłeś i koniec. Jak nie chciałeś mieć wysypki i innych objawów to niestety musiałeś się powstrzymać od pragnień. Rzeczywistość niestety bywa ciężka i tyle...
- Często zajmuje się nimi ktoś inny bo pracuje - powiedziała w sumie jako taką ciekawostkę. Nie dowie się przecież przez to kim jest i co takiego robi. Musiała by naprawdę głęboko szukać żeby się o niej czegoś dowiedzieć. Po za tym nawet informator nie powie tej kobiecie kim Aster jest tylko dlatego, że pracuje długo...
Chyba za dużo myśli nad tym...
Przecież to nie tak, że ta kobieta chce ją zabić czy coś takiego, prawda? Gdyby tak było już dawno by się "bawiły" i pewnie któraś byłaby poszkodowana.
Słysząc jej słowa musiała się powstrzymać od śmiechu. Niestety, w tym mieście nie było osoby, która mogła by ją zastraszyć. Przynajmniej jak na razie. Zresztą trudno zastraszyć osobę, która w swoim życiu już zabijała i sprzedawała narzędzia do mordowania innych. Tyle krwi ile na rękach miała ona to szukać ze świecą.
- Ta katana ma służyć jako sygnał ostrzegawczy na idiotów, którzy chcieli by mnie zaatakować. - odpowiedziała po chwili z uśmiechem na twarzy. Właśnie, była jej potrzeba, żeby przez przypadek kogoś nie zabić. Nawet jeśli przez przypadek to dla niej nie było by to w "samoobronie". Prawdopodobnie by tą osobę do tego podkusiła do tego. Nawyki zabójcy? Raczej nawyki osoby, która żyje dzięki śmierci innych...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara
Drogówka

avatar

Liczba postów : 58
Dołączył : 28/01/2014

Godność : Sara Miller
Wiek : 23 lata
Zawód : Policjantka
Orientacja : Bardzo hetero
Wzrost i waga : 170 cm 56 kg
Znaki szczególne : Jeżeli za pierwszym razem zamiast spojrzeć na jej biust popatrzysz w oczy to Ci pogratuluje.
Aktualny ubiór : Czarna bielizna w postaci stringów i koronkowego biustonosza. Na nogach pończochy wykończone żelowym paseczkiem. Do tego ciemne, skórzane rurki i granatowa bluzka z dużym dekoltem. Dodatkiem jest długi łańcuch imitujący stare srebro oraz podobna bransoleta na prawym nadgarstku. Gdy wychodzi poza dom ubiera ciemne buty sięgające kolan oraz jasny płaszcz. Opcjonalnie szalik i rękawiczki. Przymusowo trzeba zabrać ze sobą torebkę!
Ekwipunek : Portfel, dokumenty, telefon, klucze - jeśli chodzi o rzeczy prywatne. Z racji zatrudnienia dodatkowo kajdanki, pistolet oraz legitymacja.

PisanieTemat: Re: Mostek.   Sro Sty 29, 2014 1:48 pm

Kolejna trudność w posiadaniu zwierzaka to załatwienie pomocy do jego wyprowadzania na spacery. Jeżeli nie mamy w mieście najbliższej rodziny a wszyscy przyjaciele i znajomi również pracują to sprawa bardzo się komplikuje. Biorąc jeszcze pod uwagę zarobki przeciętnego gliniarza i to, że taki przeciętniak chce sobie na coś uzbierać to nie ma siły aby mieć pupila. Ten temat należy chyba już zamknąć gdyż kombinowanie na przeróżne sposoby nie daje rezultatu. Najwidoczniej sytuacje bez wyjścia istnieją i mamy z nimi do czynienia nawet w codziennym życiu.
Nie muszą się męczyć od Twojego wyjścia do powrotu.
To, że ktoś czegoś nie ma nie oznacza, że nie ma wiedzy na ten temat. Równe pory spacerów to rzecz bardzo ważna gdyż nawet czworonogi tak samo jak my ludzie mają swój rytm dnia i jego zakłócanie może niekorzystnie na nie wpłynąć.
Sara nie ukryła zdziwienia w momencie kiedy usłyszała odpowiedź. Nie bardzo wiedziała jak ma zareagować i delikatnie wytłumaczyć, że to nie jest najlepszy sposób na obronę. Szczególnie gdy znajdujemy się dość blisko centrum miasta.
Jeżeli spotkasz policjantów możesz mieć nieprzyjemności.
Reakcja funkcjonariuszy była nie tylko oczywista dla Sary z racji wykonywanego zawodu ale dla każdego obywatela. W końcu jest to broń. Po tej krótkiej uwadze rozległ się sygnał telefonu. Czarnowłosa wydobyła urządzenie z kieszeni i chwilę rozmawiała. Jej mina nie wskazywała na nic dobrego. Okazało się, że jeden z kolegów zachorował i musiała zastąpić go na służbie.
Muszę iść do pracy. Przepraszam, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zobaczymy.
Pożegnała się i szybkim krokiem opuściła mostek a zaraz później park.

z\t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster
Handlarka Śmiercią

avatar

Liczba postów : 8
Dołączył : 26/01/2014

Godność : Aster, tak się nazywa i tak masz się do niej zwracać...
Wiek : kobiety się o wiek nie pyta! *33~*
Zawód : a oficjalnie *prezes firmy* czy nieoficjalnie*zabójczyni i handlarka bronią*?
Orientacja : niestwierdzono
Partner : ...? co?
Wzrost i waga : jakie 170 na 55kg...
Znaki szczególne : w sumie to chyba, noszenie przy sobie cały czas miecza jest znakiem szczególnym...
Aktualny ubiór : ma na sobie czarne kimono , które ma bardzo luźno założone, na nogach ma ciemne baleriny, w ręku trzyma katanę...
Ekwipunek : telefon, katana, portfel, klucze do domu
Obrażenia : żadnych, chyba, że ja o czymś nie wiem...
Multikonta : Rose ^-^

PisanieTemat: Re: Mostek.   Sro Sty 29, 2014 3:58 pm

Gdy Aster pracowała to potrafiła przychodzić do domu tylko po to, aby się pobawić bronią i pójść spać, psami zajmował się ktoś inny, ale to ona była ich panią. Nie wie jak to się stało, że jeszcze ją za właścicielkę uważają, ale raczej było to coś dobrego. Cóż, jak jeszcze były małe to bawiła się z nimi i nawet teraz tylko ona to robi więc może przez to uważają ją za "panią".
- Masz rację, po za tym zdarza się, że nie mam na to czasu nawet jak jestem w domu - można to było potraktować jako odpowiedź lub chęć pociągnięcia tematu. Nie miała zamiaru jakoś przemilczeć wszystkiego, mogło by to wyglądać podejrzanie, albo zaczełą by się jej jakoś przyglądać. I tak wystarczyło, że trzymała miecz i była dość cienko ubrana. Nie miała zamiaru, aby jeszcze coś przyciągało jej uwagę. Zapamiętywanie jej osoby, raczej byłoby kłopotliwe dla niej i tego co robiła. Zwłąszcza, że nie wiedziała gdzie kobieta pracuje, a nigdy nic nie wiadomo.
- Nie przyjemności to pewnie oni będą mieli gdyby chcieli mi go zabrać - powiedziała to dość cicho, ale była śmiertelnie poważna. Każda w jej życiu próba zabrania jej broni kończyła się trupami. Patrzyła jak rozmawia przez telefon i robi dziwną minę. Chyba coś się wydarzyło. Nie zamierzała jednak pytać, za pewne zaraz się pożegnają. Takie telefony są dość częste. Chyba nie ma się co dziwić, że coś się po raz kolejny stało. Takie miasto.
Słysząc jej słowa tylko się lekko uśmiechnęła. Gdy wskoczy na szczyt branży w której pracuje na pewno zetknie się ze światem w którym ona ma dużo do powiedzenia. Może też stanie się jej klientką. Nigdy nic nie wiadomo.
Teraz jednak lepiej o niej zapomnieć i wrócić do domu. Co jak co, ale strasznie tutaj zimno i lepiej się zamknąć w ciepłym domu. Nie chce cię przeziębić, a psy chyba , mają już dość spaceru. Nie zamierzała jednak się śmieszyć tak jak tamta kobieta. Miała czas, aż nad to wręcz i nie zamierzała go wykorzystać na nic nie robienie. Jeszcze tego by jej brakowało...

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mostek.   

Powrót do góry Go down
 
Mostek.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
centrum miasta
 :: Park miejski
-
Skocz do: