IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Killer had to rise from the dead...

Go down 
AutorWiadomość
Alexis Moliere
Zabójca

avatar

Liczba postów : 70
Dołączył : 24/01/2014

Godność : Alexis Moliere
Wiek : 20 lat
Zawód : Studentka, a raczej student. Dorabia sobie jako barmanka.
Orientacja : Aseksualna (?)
Wzrost i waga : 160 cm / 38-39 kg
Znaki szczególne : Blizny na klatce piersiowej, białe włosy, okazyjnie opaska na lewym oku (heterochromia: lewe czerwone, prawe niebieskie). Znamię w kształcie nietoperza na lewym udzie.
Aktualny ubiór : Biała koszula
Ekwipunek : Sztylet, telefon, jakieś drobniaki, słuchawki
Obrażenia : Zabandażowana rana na udzie, stopie i nadgarstku.

PisanieTemat: Killer had to rise from the dead...   Pon Lut 17, 2014 7:52 pm

Jej historia zaczyna się ... właściwie to ona sama nie wie gdzie. Nigdy jej to nie interesowało, ale mniejsza z tym. Była "normalną" dziewczyną, żyjącą w "zwyczajnym" miasteczku. Nigdy przeważnie nie lubiła typowych rzeczy co inne dziewczyny. Zawsze miała swój własny styl, własny charakter... Możliwe było, że to przez charakter nie miała przyjaciół. Obstawiać można też, że to przez wygląd. Może i nie była brzydka, ale zazwyczaj chodziło tylko o styl ubierania się i gust. Tam gdzie żyła, to właśnie mężczyźni zdobywali większy szacunek co bardzo ją irytowało. Od dziecka miała w sobie odrobinę zła, od czasu do czasu zdarzyło jej się coś komuś zwinąć, lecz jakoś nikt nie protestował... pewnie dlatego, że raczej nie wiedział kto mu coś ukradł, albo po prostu nie zauważał, że my coś zniknęło. Nie miała nikogo innego, oprócz siostry. jej rodzice zginęli w wypadku, przynajmniej tak mówiła policja, jednak znając to miasto wszystko było możliwe. Ona i jej starsza siostra mieszkały w małym domu, bo nie było potrzeba im było dużej przestrzeni. Ich dom był wypełniony lustrami, tak szczerze, to nie wiadomo, kto tak darzył "sympatią" te lustra, ale miały ich bardzo dużo. Po ulicy biegało dużo... jak to powiedzieć, chuliganów? Często zdarzało się, że ktoś został okradziony, zabity, zgwałcony... Niestety jedna z tych rzeczy zdarzyła się i Alexis.
***
Gdy stała się ta tragedia, obie były w domu. Oglądały telewizję. W jadalni usłyszały jakiś hałas, więc Alex szybko tam pobiegła, a za nią jej siostra. Okazało się, że to była trójka mężczyzn, próbująca je okraść, dokładniej to przeszukujących szuflady. Jej siostra, starsza o około 5 lat, chciała ich odgonić, jednak skończyło się to następująco: dwójka z nich złapało dziewczynę i przycisnęli ją do stołu. Gdy Alexis próbowała jej pomóc trzeci z włamywaczy przytrzymał ją tyłem odwróconą do siostry. Wyciągnęli pistolet... chyba wiadomo jak to się skończyło. Zabili ją! Mam tu na myśli siostrę Alexis, a nie ją... Tak dokładniej to przyłożyła jej broń do skroni i postrzelili, najgorsze było to, że Alex widziała wszystko w lustrze, które stało przed nią. Szczerze, to zdziwiło ją, że zostawili ją przy życiu. Nie bardzo ją obchodziło co się teraz stanie, gdy jej jedyna rodzina nie żyje. Bez chwili namysłu dziewczyna wyrwała się chłopakowi i schowała ręce za plecami. Zaczęła im grozić. Oni jednak nie bardzo przestraszyli się, ponieważ była dziewczyną. Chcieli do niej podejść... z zamiarami chyba każdemu znanymi. Nie udało im się podejść bliżej niż na 1 metr, ponieważ potem to ona podeszła do nich. Z nożem i pistoletem. Zastrzeliła jednego, drugiego dźgnęła nożem w brzuch. Ostatni próbując uciec dostał nożem w głowę. Alex nie chciała ich zabijać, lecz taka była konieczność. Zaprzysięgła sobie, że każdy kto jej się sprzeciwi... umrze. Tak rozpoczęła się jej rola zabójczyni.
***
Dziewczyna nie miała zamiaru pozostać tam dłużej, ze względu na węszące gliny. No właśnie, jak zginęli tamci mężczyźni? Szybko wyjechała z miasta, robiąc po drodze kilka nieczystych interesów. Po tych incydentach zrobił się z niej seryjny zabójca. Oczywiście... są i skutki uboczne. To wydarzenie wywołało u niej fobię - spectrofobia, lęk przed lustrami. Chyba wiadomo jak została wywołana? Musiała patrzeć na śmierć siostry przez lustro. Dla niej spojrzenie w lustro przywołuje wspomnienia, związane właśnie ze śmiercią jedynej bliskiej jej osoby. Gdy pierwszy raz spojrzała w lustro zaczęło jej się wydawać, że ona z nią stoi. Stoi i kulą w głowie, blada, cała we krwi i ... szepcze jej coś do ucha. Za chwilę znika i znów jest normalnie. W tamtym momencie, żeby od czasu do czasu ograniczyć wymieranie gatunku ludzkiego na świecie zaczęła się przebieranka. Wtedy "zmieniła płeć". Jako mężczyzna faktycznie, miała większy szacunek, mimo iż nie wszystkim udało się uwierzyć, że jest ona mężczyzną. Dla niej nie zrobiło to większego wrażenia. Wyprowadziła się, mieszkała w różnych miastach, innych krajach. W końcu dotarła tu... do rzekomo normalnego miasta, które okazało się być trochę inne niż przeczuwała. Właściwie to jej się tam spowodowało. Liczyła na jakąś znajomość, na kogoś komu będzie mogła powierzyć sekrety, a może ktoś do współpracy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Killer had to rise from the dead...
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
na wstęp
 :: Historie postaci
-
Skocz do: