IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Blokowisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Blokowisko   Sro Mar 12, 2014 2:35 pm

Jak na każdym osiedlu bywa są takie miejsca, gdzie roi się od wieżowców i budynków mieszkalnych. Tak było i na tym osiedlu. Kilka bloków postawionych koło siebie tworzyło możliwości taniego zakwaterowania z całkiem ładnym widokiem. Trawka sobie rosła, gdzieniegdzie stała jakaś ławeczka, a niedaleko był też plac zabaw dla dzieci.

Hyun Min zeszła po schodach, trzymając na rękach swojego kota, Jamesa. Jak co dzień wyprowadzała go na spacer i nie widziała w tym nic dziwnego. Inni ludzie chodzą z zapchlonymi psami, to czemu ona nie może wziąć swojego czworonoga? James ostatnio przytył i wyglądał jak kluska, a nie kot, dlatego dziewczyna postanowiła, że troszkę ruchu mu nie zaszkodzi. Był ubrany w gustowne szeleczki, przypięty na smyczy (takiej fajnej, co się wydłuża do iluś tam metrów). Koteł był jednak na tyle leniwy, że zawsze szedł obok swojej pani. Czasem, gdy zobaczył ptaszka, to wybiegał do przodu z nieudolną próbą podskoczenia i złapania go, ale siła grawitacji i jego waga robiły swoje. Lądował prawie-na czterech łapach, pyszczkiem w trawie.
- James! Ale z ciebie niezdara!- skomentowała jedynie Hyun Min, a kociak spojrzał się na swoją panią z wyrzutem i miaukną głośno.- No już, przepraszam no. Załatwiaj co trzeba i wracamy do domu.
Znając ją to jeszcze obejdzie z nim trzy razy tą samą trasę, ale co tam. Była względnie ładna pogoda, mogła sobie pospacerować, ot co! Trzeba było przyznać, że Hyun Min miała dziś wyjątkowo dobry humor i jakby kogoś spotkała, to może byłaby mniej wredna i sarkastyczna niżeli zazwyczaj. Ale kto tam ją wie...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sro Mar 12, 2014 7:57 pm

Tak się zdarzyło, że Nathaniel szedł tędy. Nie ważne czy miał jakiś cel, do którego zmierzał czy po prostu się przechadzał. Po prostu tędy szedł. Powoli, niespiesznie, z dłońmi schowanymi w kieszeniach spodni. Szedł powoli, niekiedy lekko szurając butami o ziemię. Był ubrany jak zwykle. Ramoneska, czarne, lekko przetarte spodnie, glany, jakaś koszulka z nadrukiem jakiegoś zespołu. Długawe już włosy związał w kitkę a na czubku głowy widać było okulary, które rzekomo w niektórych sytuacjach miały go ochronić przed rozpoznaniem w tłumie ludzi, choć zazwyczaj nic nie dawały.
Szedł sobie tak, w końcu wyjmując paczkę fajek z kieszeni. Z niej natomiast wyciągnął pojedynczego papierosa, którego odpowiednią końcówkę włożył sobie do ust. Następnie w innej kieszeni wymacał zapalniczkę, po czym z jej pomocą przypalił drugi koniec, zaciągając się. Westchnął cicho gdy już poczuł smak nikotyny a następnie ponownie zaciągnął się, wypuścił dym z płuc i dopiero wtedy schował zapalniczkę znów do kieszeni. Jak on uwielbiał papierosy. Cóż, było to jego małe uzależnienie. Jedno z kilku zresztą. Ale o innych nikt nie musiał wiedzieć.
Ostatecznie, gdy tak szedł popalając sobie, dostrzegł dziewczynę. A raczej, jak mu się zdawało, dziewczynkę. Była już całkiem późna pora, robiło się już ciemno, lampy oświetlały już okolicę a ona sama wędrowała po osiedlu? No dobra, miała kota, ale kot był raczej marnym obrońcom jeżeli ktokolwiek zechciałby jej zrobić krzywdę. Między innymi dlatego nie lubił kotów. Były kompletnie bezużyteczne a przy tym głupie. Nie rozumiał ludzi, którzy sie nimi zachwycali.
- Hej, co Ty tu robisz o tej porze? Może nie powinienem się wtrącać ale lepiej abyś wróciła do domu i nie kręciła się po takiej okolicy o tej godzinie bo komuś może się nadto nudzić i źle się to dla Ciebie skończy. - zaczepił ją w końcu, choćsam nie wiedział po co to zrobił. Tak jakoś wyszło. Po raz kolejny zaczepił kogoś nieznajomego, choć nie lubił tego. Chyba te papierosy mu szkodziły. Musi wrócić do swoich starych, ulubionych fajek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sro Mar 12, 2014 8:19 pm

Hyun Min, mimo swojego niepozornego i niewinnego wyglądu, była już dorosłą kobietą.I na dodatek samodzielną. Studiowała, pracowała (i to całkiem dużo!) i utrzymywała się sama. Nikt jej już garnuszka pod nos nie podstawiał. I jej się tak dobrze żyło. Chociaż mogła powiedzieć, że jest dorosła nie tylko na papierku, ale także "mentalnie". Zawsze lepsze to niż nic.
Młoda Koreanka była ubrana w swój ulubiony zestaw ciuchów. Zwykłe dżinsy rurki, czarna bluzeczka z świetnym nadrukiem (fioletowe żebra, kto by takich nie chciał?), obowiązkowe trampki oraz długi sweter. Pewnym "dodatkiem" była kabura z pistoletem przyczepiona do paska spodni i zasłonięta przez sweter. Nigdy nic nie wiadomo. Hyun Min pracowała dla gangu, a to wiązało się z różnymi... niebezpieczeństwami. Nawiązywała kontakty z różnymi ludźmi, którzy w teorii powinni zachować wszystko w tajemnicy, ale każdy wie o tym, że za odpowiednią cenę można zdobyć wszelakie informacje. A ona, w przypadku takich problemów, musiała sobie jakoś poradzić, prawda?
Gdy tak spacerowała sobie z Jamesem na smyczy, który próbował upolować motyla ale sadło mu na to nie pozwalało, ktoś ją zaczepił. Hyun Min spojrzała na nieznajomego i uniosła jedną brew, widocznie zdziwiona. Co mu było do tego, co ona tutaj robiła? Nie jego zasrana sprawa. Koreanka wzięła głęboki wdech. Mimo dość dużej różnicy wzrostu między nimi, czuła się na tyle pewnie, by zadrzeć głowę do góry i powiedzieć z kpiną w głosie:
- Jestem na spacerze z moim kotem, nie widać?- zlustrowała mężczyznę wzrokiem tylko po to, by znów spojrzeć mu prosto w oczy.- Nie dziękuję za troskę, poradzę sobie. Jestem w stanie sobie poradzić z... natrętami.
Niee... ona wcale a wcale nie miała żadnych aluzji co do osoby Nathana. Wcale nie był tym "natrętem", ani troszkę. Hyun Min bardzo się cieszyła, że go widzi i wcale nie działał jej na nerwy. Ach, jak ona bardzo lubi zawierać nowe znajomości!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sro Mar 12, 2014 9:31 pm

Nie miał pojęcia ile dziewczyna ma lat. Jak dla niego wyglądała niezwykle młodo, a azjatycki wygląd w ogóle mu nie pomagał. Azjatki z reguły wyglądały na sporo młodsze niż były, choć często główną zasługę w tym miały rysy twarzy i makijaż. Nic więc dziwnego, że młoda Hyun Min wydała się Nathanielowi jeszcze młodsza niż była w rzeczywistości. Na oko dawał jej koło piętnastu lat. Był słaby w ocenianiu wieku ludzi po wyglądzie. Być może dlatego dał jej aż o pięć lat mniej niż miała w rzeczywistości. Lecz czy dla kobiety to nie powinien być komplement?
W każdym razie szedł sobie, dostrzegł ją i... jej kota? Zdziwił go fakt, że tak młoda dziewczyna chodziła z kotem na smyczy. W ogóle nie rozumiał faktu, że ludzie ubierali te małe bestie w szelki i chodzili z nimi na smyczy. Niestety, nie lubił kotów i to dość mocno jednak już dawno nauczył się, że wdawanie się w dyskusje o tym przy kociarzach było niezbyt dobrym pomysłem. Miał wrażenie, że ludzie lubili koty tylko za ich puszystą sierść i głupotę. Bo za co innego? Nie ważne. Ten gruby kot prowadzony na smyczy sam w sobie prezentował widok tak tragiczny, że nie trzeba było do tego komentarza.
Ostatecznie Nathan po prostu skupił się na dziewczynie i zwrócił jej uwagę. Bloki. Niby bezpieczna okolica a jednak nie koniecznie. Wcale nie zdziwiłby się jakby grasował tu jakiś morderca, gwałciciel, porywacz albo pedofil. Sam nie wiedział po co się do niej odzywał. Nie miał takiego zwyczaju a mimo to zaczepił ją by ją ostrzec. I pożałował. Ton dziewczyny oraz spojrzenie nie były miłe. A on nie lubił nadętych, rozpuszczonych smarkaczy zbyt pewnych siebie i drwiących z niego. Ostatecznie po prostu rzucił jej niezbyt miłe, a wręcz piorunujące spojrzenie. Zatrzymał się, wyjął peta z ust, po czym rzucił go na ziemię i przydeptał. I tak się skończył. Na koniec spojrzał jeszcze raz na dziewczynę, wzruszył ramionami, włożył kieszenie do ust i ruszył przed siebie.
- Nie ważne, rób co chcesz. - odezwał się, wkładając do ust kolejną fajkę. Szedł sobie dalej, mając gdzieś tą nadętą gówniarę (jak sądził). Nie lubił takich smarkaczy. Przez nią zdenerwował się i znów musiał zapalić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Czw Mar 13, 2014 6:18 pm

Hyun Min była osobą dość specyficzną. Z jednej strony dla wszystkich raczej niemiła i wredna, a z drugiej bardzo delikatna gdzieś tam głęboko. Prawdę mówiąc i Nathanowi się oberwało jak to zwykle w takich sytuacjach bywało. Ona rzadko kiedy jest dla kogokolwiek miła. Może jedynie dla Jamesa, ale on był jej ukochanym kotem, więc czemu miałaby go źle traktować? Lubiła go karmić, wychodzić z nim na spacery i tym podobne rzeczy i nie chciałaby, by stała mu się krzywda. Jeżeli chodzi o ludzi to wygląda to zupełnie inaczej. Są jej zupełnie obojętni i tak naprawdę ma głęboko gdzieś to, co się stanie z ludźmi w gangu, do którego jednak należy. Jedynie do szefostwa miała trochę szacunku i w ich obecności gryzła się w język. Wolała nie podpadać najniebezpieczniejszym ludziom w całym mieście, a chociaż w mniemaniu dziewczyny tacy byli.
Hyun Min obserwowała uważnie mężczyznę i zastanawiała się skąd do cholery kojarzyła jego facjatę. Była pewna, że po raz pierwszy się widzą, jednakże nie miała zielonego pojęcia skąd mogłaby znać jego mordkę. Miała zamiar się go zapytać, ale ten stwierdził, że ma robić co chce i sobie poszedł. Wtedy naszło ją olśnienie. No tak! To był ten cały gwiazdorzyna, który ostatnio się pojawiał tu i ówdzie. Jego piosenki były całkiem znośnie, Hyun Min nawet polubiła kilka kawałków!
Obróciła się na pięcie i zawołała za mężczyzną:
- Hej, ty! Nazywasz się może Nathan Evans?- zapytała, była ciekawa, czy się nie myli.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Czw Mar 13, 2014 7:03 pm

Cóż, jeżeli o specyficznych osobach była mowa to niestety (albo stety) Nathaniel także się do nich zaliczał. Tylko nie każdy miał okazję się o tym przekonać. Był gwiazdą. Od dłuższego czasu jego piosenki górowały na listach przebojów, był zapraszany do wywiadów, programów telewizyjnych, na sesje zdjęciowe, na koncerty. Można by rzec, że robił co kochał, spełniał swoje marzenia... lecz to byłoby po prostu kłamstwo. Był muzykiem dla wygody. Był to zawód niezwykle wygodny, choć momentami także niesamowicie męczący i drażniący, zwłaszcza kiedy stawał się celem jakiś fanek lub reporterów. Oczy wielu ludzi były zwrócone w jego kierunku więc by nie stracić swojej małej ostoi, jaką była rola muzyka, w miejscach publicznych musiał zakładać maskę. Stawał się wtedy wesołym, energicznym chłopakiem, który wręcz emanował zapałem i optymizmem. W rzeczywistości było zupełnie inaczej - Nathan był niezwykle wredną, gburowatą i nie miłą osobą. Zwłaszcza jeżeli ktoś go złościł. Tak jak to zrobiła młoda Hyun Min przed paroma chwilami.
Nie lubił bezczelności. Nie, jeżeli ktoś zwracał się z nią w jego kierunku tak jak zrobiła to azjatka. W tamtym momencie pluł sobie w brodę po co w ogóle się odzywał. Jeszcze nie daj bóg rozpoznałaby go i okazała się jedną z tych natrętnych dziewczyn, których pozbycie się było niezwykle trudne i męczące. Całe szczęście początkowo uznał, że Hyun Min wcale go nie zna. Jednak zamiast tego podpadła mu swoim ciętym językiem i wrednym tonem, jakim go uraczyła. Nie żeby sam taki nie był, jednak nie lubił gdy jego własną bronią celowano w niego. Nie zamierzał się jednak kłócić ze smarkulą, toteż wzruszył ramionami i ruszył przed siebie. Zdążył wyciągnąć papierosa, zapalić go i zaciągnąć się dymem parę razy, kiedy nagle usłyszał wołanie, do którego gratisem było pytanie, którego wcale nie chciał usłyszeć. Zatrzymał się i zamknął mocno oczy, przeklinając w duchu. Wypuścił z ust dym i odwrócił się bokiem do niej by znad własnego ramienia spojrzeć na nią. Na jego twarzy wykwitł lekki uśmieszek, zakrapiany ironią i złośliwością, choć te nie były aż tak bardzo wyraźne. Musiał się powstrzymywać.
- Może tak, może nie. Co będę miał za udzielenie Ci takich informacji? - spytał, wypuszczając dym z ust i obserwując powstały przed jego twarzą obłoczek. Nie chciało mu się już udawać miłego faceta. Nic przecież nie stanie się jeżeli uraczy jedną gówniarę swoimi złośliwościami, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Pon Mar 17, 2014 5:06 pm

Hyun Min była dziewczyną, która nie należała do zwyczajnych. Większość przeciętnych dziewczyn na jej miejscu od razu rozpoznałaby Nathaniela i rzuciłyby się na niego tylko po to, by go dotknąć i do końca życia nie umyć części ciała, która choćby musnęła sławnego muzyka. Ona wcale się nim tak nie "jarała". Owszem, niektóre piosenki miał całkiem okej, ale to nie oznaczało, że musiała piszczeć na jego widok i mieć kisiel w majtkach, prawda? Młoda Koreanka była wredną, opryskliwą "smarkulą" (co z tego, że miała już dwadzieścia lat i studiowała informatykę?), która pokazuje jaka to ona nie jest twarda, harda i wytrzymała. Chce, by ludzie widzieli ją jako silną osobę, która radzi sobie w życiu. Prawda jednak była zupełnie inna. Nikt nie znał tej natury Hyun Min, gdzie dziewczyna była bardzo delikatna na pewien sposób. Gdy wróci z tego spaceru, to pewnie będzie miała wyrzuty sumienia, że potraktowała mężczyznę tak, jak potraktowała. Będzie analizowała każdą sekundę ich spotkania i myślała nad tym, jak powinna się zachować. Postanowi poprawę, że będzie następnym razem milsza, ale znając siebie znów wyjdzie na to samo. Ale ona taka była i w sumie nic na to poradzić nie mogła, albo po prostu nie chciała. Jeszcze nie znalazła się osoba, którą Hyun Min dopuściła do siebie, do swojego wnętrza czy jak to tam powiedzieć. Mimo tych dwudziestu lat ona nadal nie miała faceta. Szczerze mówiąc, to ona się jeszcze nie całowała ale cii.
Spojrzała na mężczyznę, który się odwrócił i zadał jej pytanie. Już w głowie układała sobie ciętą ripostę, ale... przypomniało się jej, że nie powinna jednak być aż tak niemiła. Gdzieś pojawiły się te wyrzuty sumienia. Hyun Min przygryzła wargę i spoglądała tak na nieznajomego, nic nie mówiąc. Walczyła wewnętrznie ze sobą. Być miłą, a może jednak powiedzieć coś kąśliwego, co kopnie faceta w dupsko i zmiesza z błotem i to ona, Hyun Min, będzie górowała jak to zawsze bywa. Wzięła głęboki wdech.
- Nic. Po prostu wyglądasz znajomo i tyle.- Kobieta zdecydowała się na neutralną wypowiedź. Wzruszyła ramionami.-Nawet jeśli jesteś Nathem, to nie mam zamiaru do ciebie piszczeć i rzucać się na szyje. Nie jestem psychofanką. Piosenki może i ma fajne, ale po cholerę miałabym się nimi jarać jak piętnastolatka? Jestem dorosła- powiedziała i spojrzała na Jamesa, który leżał sobie koło jej nogi i chrapał cicho.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Pon Mar 17, 2014 5:53 pm

Pod tym jednym względem akurat udało jej się zdobyć plusa u Nathaniela. Chłopak bowiem wcale nie oczekiwał tego, że dziewczyna rzuci się na niego z piskiem a potem do usranej śmierci będzie łazić z brudną ręką bo nigdy nie odważy się umyć tej, którą go dotknęła. W jego mniemaniu świadczyło to nie tylko o wysokiej klasy fanatyzmie ale również wręcz o chorobie psychicznej takich ludzi. Prawda, to miało swoje plusy. Takie fanki chcąc nie chcąc swą paplaniną rozgłaszały i jego sława rosła. Już nie wspominając o tym że gdyby nie ludzie nazywani fanami, koncerty i wydawanie płyt byłyby całkowitym bezsensem przynoszącym jedynie straty. Tymczasem wszystko to przynosiło niesamowity zysk.
Choć Nathaniel z natury bywał chamski i wredny (czego starał się nie pokazywać publicznie), straszliwie nie znosił chamstwa w odniesieniu do jego osoby. I tu wyżej wymieniony plus chował się głęboko bo minus ten znacznie go przyćmił. A nasza droga Hyun Min po prostu podpadła muzykowi. Nijak nie interesowało go jaka była jej prawdziwa natura, powody takiego zachowania czy co tam jeszcze. Ta dziewczyna była mu całkowicie obojętna jak każdy przypadkowy przechodzień na drodze. Miał nadzieję, że więcej jej nie zobaczy a nawet jeśli to, że zmiesza się ona razem z tłumem i nie otworzy swej zgryźliwej buźki w jego kierunku. Mogła więc sobie postanawiać, że "następnym razem będzie milsza". Nathan niestety (lub stety) miał nadzieję, że do owego następnego razu więcej nie dojdzie.
Ostatecznie uznał, że go nie zna tylko po to by potem nagle wypowiedziała jego imię i nazwisko, formułując pytanie co do jego tożsamości. Był na tyle zirytowany, że nie miał ochoty powstrzymywać swojego prawdziwego charakterku, który wręcz emanował złośliwością. Stąd też po prostu odwrócił się, spojrzał na nią obojętnie po czym odpowiedział w taki, a nie inny sposób. Ale w przeciwieństwie do niej on nie miał wyrzutów sumienia. Uważał, że całkowicie zasłużyła sobie na zgryźliwość jaką jej serwował i serwować zamierzał, jeżeli zaszłaby taka potrzeba.
- Bardzo dobrze, że nie zamierzasz tego robić. Takie zachowanie jest idiotyczne i świadczy o kompletnym braku rozumu. - prychnął ostatecznie. Zaciągnął się papierosem, lekko przymykając oczy a następnie uniósł lekko głowę by wypuścić z ust dym. Przyglądał mu się chwilę aż ten zniknął. Dopiero wtedy uraczył azjatkę spojrzeniem swoich szarych oczu. Specjalnie nie udzielił jej jednoznacznej odpowiedzi. - Dorosła? Wyglądasz na gimnazjalistkę. - dodał by nagle spojrzeć na jej kota. Nie mógł się powstrzymać i na jego twarzy już po chwili pojawił się uśmieszek, zakrapiany nieco złośliwością. - Masz kota kleptomana czy to normalne, że zasypia na środku drogi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Pon Mar 17, 2014 7:41 pm

Nie widziała sensu w tej całej konwersacji. Zachowała się jak zachowała, Hyun Min jak zwykle wyszła na chamidło i wredną wiedźmę, jak to miała w zwyczaju. Wróci do domu, usiądzie i zacznie rozmyślać o tym, jaka jest beznadziejna i dlaczego to wszystko robi. Mimo że już wiele razy to robiła, to wciąż nie znalazła odpowiedzi i stała w martwym punkcie... cały czas. Najwidoczniej taki był już jej los, zostawi wszystko bez odpowiedzi i będzie po prostu cudownie, czyż nie?
Hyun Min spojrzała na chłopaka (mężczyznę) i przyglądała mu się uważnie. Miała wrażenie, że go zna i była niemalże pewna, że był tą osobą, o której myślała. Ale nie miała zamiaru się przed nim uniżać, żeby się dowiedzieć jak się nazywa. Duma i honor jej po prostu na to nie pozwalały.
Nagle wyrzuty sumienia odeszły, kiedy usłyszała zgryźliwy komentarz dotyczący jej wieku. Spojrzała na niego niemalże morderczym wzrokiem i powiedziała:
- Gimnazjum już dawno skończyłam i to z całkiem niezłym wynikiem, wiesz? Aktualnie studiuję informatykę.- I jestem zaopatrzeniowcem w gangu, dodała w myślach.- Ale miło wiedzieć, że wyglądam na mniej niż dwadzieścia lat.- Uśmiechnęła się, pewna siebie. Jego zgryźliwy komentarz spłynął po niej jak po kaczce.- Zupełnie normalne. James lubi spać, jak to koty. I nie wiem co tu do tego ma kleptomanizm, panie Nathanielu- powiedziała i uśmiechnęła się po raz kolejny, ale wcale ładnie jej nie było z tym uśmieszkiem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Wto Mar 18, 2014 6:17 pm

Młodej Hyun Min najwyraźniej przydałby się ktoś, kto nieco utemperowałby jej charakterek i sprawił, że złagodniałaby. Problem jednak polegał na tym, że skoro od razu każdego raczyła taką ilością złośliwości, chamstwa i jadu, to nikt o zdrowych zmysłach po prostu by się tego nie podjął. Sam Nathaniel znał ją ledwie pięć minut a już zdążył wyrobić sobie o niej negatywne zdanie i zapałać do niej dość mocną niechęcią. Droga pani azjateczko. Zamiast zastanawiać się w czym tkwi problem, o wiele lepszym sposobem było działać i starać się być miłą, ewentualnie ugryźć się w ten zbyt długi jęzor. Inaczej samotność zapuka do Twych drzwi. I zostaniesz starą panną z kotami.
- Studiujesz informatykę, mówisz? - powtórzył, jeszcze raz mierząc ja wzrokiem od stóp do czubka głowy. I nie ważne ile razy by to powtórzył, w jego oczach nadal wyglądała jak gówniara chodząca do gimnazjum. Ach te azjatyckie rysy. Może teraz ją to zdenerwowało i słowa muzyka uznała jako zgryźliwe. Ale za kilka lat będzie to dla niej największym komplementem. Chyba tak to działało.
- Czy dla kobiety nie jest komplementem mówić, że wygląda młodziej niż jest w rzeczywistości? - zapytał, patrząc na nią ze skupieniem i oczekując odpowiedzi. Kiepsko sobie radził z kobietami. A zwłaszcza z takimi, które jak smarkule wyglądały i jak smarkule się zachowywały.
- Jeżeli normalne koty też zasypiają na środku drogi to nie dziwie się, że tyle kocich trupów leży na poboczach większych tras. - dodał zgryźliwie i zrobił parę kroków w jej kierunku. W międzyczasie wypalił końcówkę papierosa i wyrzucił ją by przy którymś kroku przydeptać peta i ugasić go do końca. Stanął przed dziewczyną. Był od niej dużo wyższy toteż przygladał jej się chwilę z góry by ostatecznie po prostu kucnąć i smyrnąć jej kota palcem po łepku.
- Nigdy nie miałem kota ale obiło mi się o uszy, że one zasypiają tak w ciepłych, przytulnych miejscach. O ulicach nigdy nie słyszałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sob Mar 22, 2014 6:56 pm

Hyun Min była jaka była i nic na to poradzić się nie da. Przeżyła w życiu trochę no i przez to była nieco niemiła i chamsa. Potrafiła człowiekowi dokopać, zmieszać go z błotem i cholera wie co jeszcze. A potem miewała z tego powodu wyrzuty sumienia, ponieważ źle się czuła z tym, że w ten sposób potraktowała kogoś. Mimo że starała się zmienić to wychodziło to tak jak zawsze. I jeszcze nie znalazł się nikt, kto by ją trochę utemperował, kto dowaliłby jej tak, że by zaczęła nieco bardziej zastanawiać się nad swoim zachowaniem... ogólnie nad sobą. Znalezienie jednakże kogokolwiek, kto byłby w stanie przemówić jej do rozumu, graniczy z cudem. Zazwyczaj wszelkie czyjeś opinie spływały po niej jak po kaczce i wcale się nimi nie przejmowała. Ale kto wie, może kiedyś ktoś taki się w jej życiu pojawi i sprawi, że zejdzie na ziemię i się troszkę ogarnie? Kto to wie?
- Owszem, studiuję. I całkiem nieźle mi idzie!- powiedziała, pewna siebie. Może i nie wyglądała na studentkę, ale nią jednak była.- Za komplement dziękuję serdecznie.- Uśmiechnęła się do niego, nieco zgryźliwie.- Za to ty wyglądasz starzej niżeli w telewizji.
Koty... kochała te zwierzęta, ale jakoś nie przejmowała się zgryźliwymi komentarzami ze strony chłopaka. Wzruszyła jedynie ramionami i spojrzała na niego, podnosząc głowę.
- A mi się obiło o uszy, że facet, będący obiektem westchnień tysiąca nastolatek powinien być przystojny. Cóż, plotki kłamią.- Uśmiechnęła się po raz kolejny. Nie uważała tego tutaj osobnika za brzydkiego, ale musiała jakoś się mu odgryźć, prawda?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sob Mar 22, 2014 9:36 pm

Ciężko będzie znaleźć kogoś, kto podjąłby się zadania "naprostowania" tej dziewczyny. Była na tyle niemiła, zgryźliwa i uszczypliwa, a w dodatku uparta, że każdy by dał sobie spokój już na początku. Czarne chmury wisiały nad głową młodej Hyung Min i ona sama była sobie winna. Niestety, a może stety, Nathaniel raczej również nie stanie się jej światełkiem na dobrej drodze. Nie, nie, on się do tego stanowczo nie nadawał. Jemu samemu przydałoby się światełko. Naprowadzanie kogoś nie było w jego stylu i zdecydowanie nie powinien zabierać się za coś takiego. Było to zresztą oczywiste, skoro już po kilku minutach znajomości rozpoczęła się między nimi swoista wojna złośliwości.
- To dobrze. - odparł obojętnie na jej słowa odnośnie studiowania. Wisiało mu to co studiuje, gdzie studiuje i jak dobrze lub źle jej to idzie. Była mu całkowicie obojętna. Sam nie wiedział co on tu właściwie jeszcze robił. Nie umiał odpowiedzieć sobie na to pytanie. Jedynie spojrzał na nią spode łba gdy powiedziała nagle, że wygląda starzej niż w telewizji. Nie odpowiedział już nic uznając, że tak będzie lepiej. Jakoś nie specjalnie obeszło go to co powiedziała. Zaś to tylko udowodniło mu, że ma do czynienia ze smarkulą. Gówniarska riposta niesłusznie ją zadowoliła.
Gdy jednak podszedł do jej kota i zaczął go głaskać, nie miał nic złego na myśli wspominając o spaniu na ulicy. Nawet zamierzał zakopać topór wojenny ale nie dała mu, odzywając się. Spojrzał na nią z dołu bez słowa, by ostatecznie ostatni raz podrapać kota za uchem, podnieść się i popatrzeć na nią jeszcze raz, tym razem z góry. Jego wzrok był obojętny przez cały czas, a teraz dołączyła do niego jeszcze kpina.
- Wcale nie zależy mi na tym aby podobać się Tobie czy innym. Przynajmniej nie jestem fałszywy jak reszta celebrytów po kilku operacjach plastycznych. - odgryzł się, choć wcale nie zależało mu na tym aby w ten sposób jakoś się wytłumaczyć lub jej dopiec. Wyciągnął z kieszeni jeszcze jedną fajkę i zapalił ją, wkładając sobie do ust. - Za to ja slyszałem, że informatycy to zazwyczaj chodzące szkarady. - dodał, patrząc na nią zimnym spojrzeniem. - Nawet to Ci nie wychodzi, tak samo jak Twoje riposty. - dodał i odszedł kilka kroków. Zastanawiał się czy nie zmyć się już do mieszkania. Bardziej jednak ciekawiło go to, dlaczego jeszcze tu był. Sam tego nie rozumiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sro Kwi 09, 2014 11:37 am

Co ona tak naprawdę mogła powiedzieć więcej? Hyun Min została całkowicie zmieszana słowami mężczyzny. Pojęcia nie miała, co mu odpowiedzieć. Ona tu na niego najeżdża, stara się jak najbardziej zmieszać go z błotem, a tu nagle wyskakuje z tekstem, że nie wychodzi jej bycie chodzącą szkaradą, jakimi są niby informatycy. Jak miała to rozumieć? Czy mężczyzna właśnie stwierdził, że tu oto obecna Kim Hyun Min jest ładna? Dziewczyna zacisnęła pięści i spojrzała gdzieś w bok. Na jej twarzy pojawił się rumieniec, nie chciała pokazywać po sobie, że przejmuje się przegraną potyczką słowną. Szeptem rzuciła nawet kilka niezbyt ładnych słów w swoim ojczystym języku.
Spojrzała na chłopaka ukradkiem, Musiała się przyznać do błędu. Westchnęła ciężko. No dalej, Hyun Min, to wcale nie jest takie trudne jak ci się wydaje! Wcale nie tracisz na honorze ani nic… no spokojnie. Wystarczy powiedzieć tylko jednego słowo…
- J-ja…ja… p-p-przepraszam- burknęła w jego kierunku, nie będąc pewną, czy ten dosłyszał. Jednakże powtarzać się zamiaru nie miała.- No to ten… to w końcu jesteś Nathanem czy nie? Bo wnioskując po twojej wypowiedzi, że nie jesteś fałszywy jak inni celebryci, to tak.- Musiała szybko zmienić temat. Przeprosiła? Przeprosiła i już tłumaczyć mu się zamiaru nie miała.
Hyun Min spojrzała na swojego kota, który teraz chodził wokoło nóg swojej pani i łasił się do niej. Dziewczyna uśmiechnęła się jedynie i kucnęła by podrapać kocura za uchem. Ten, zadowolony z pieszczoty, zamruczał głośno, a potem uwalił się znów na trawie i zaczął obserwować motylka, który siedział na mleczu. Chyba chciał go zjeść.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sro Kwi 09, 2014 6:06 pm

Nie spodziewał się aż takiej reakcji. Podejrzewał, że swoimi słowami nieco ją zagnie i wprawi w zmieszanie, jednak nie spodziewał się tych rumieńców i przeprosin. To jednak wcale nie było tak, że zrobił to specjalnie, kłamiąc w żywe oczy byle by tylko osiągnąć swój cel. Nie skłamał. Kim Hyun Min bowiem, choć była dość niska a na jej twarzy, odkąd ją poznał, malowała się nieustannie odwrócona podkówka, wcale do brzydkich nie należała. Była całkiem ładna, lecz zdecydowanie wyglądałaby lepiej bez tej obecnej cały czas upartej, wrednej miny. Azjatki bywały bowiem niesamowicie urodziwe. I Kim Hyun Min należała do tej grupy mieszkańców wschodniej części globu. Mogła być z siebie dumna. I z rodziców, którzy przekazali jej geny, dzięki którym wyrosła na taką ślicznotkę. ~
Obserwował ją, samemu dziwiąc się temu co wywołały jego słowa. W jego oczach cały czas odbijały się reakcje młodej Azjatki, kroczek po kroczku. Nie mógł uwierzyć własnym oczom widząc jej rumieńce. Jednak jego zaskoczenie osiągnęło bardzo wysokie stadium dopiero w momencie, kiedy usłyszał przeprosiny. Być może było to po nim lekko widoczne, lecz Nathaniel był niesamowicie utalentowany w sztuce ukrywania emocji, toteż szanse na to były niewielkie. Nie zdążył jednak odpowiedzieć na to cokolwiek, bowiem dziewczyna szybko i zgrabnie zmieniła temat.
- Jestem czy nie, czy to ważne? - odpowiedział od niechcenia, wzruszając jednocześnie ramionami. Zaciągnął się papierosem i następnie odwrócił głowę w bok by z ust wypuścić dym i aby ten nie doleciał zanadto do Azjatki. - Jeżeli aż tak bardzo Cię to dręczy to przyznam, że Twoja dedukcja nie jest zła. Mam na imię Nathaniel i wysoce prawdopodobnym jest, że jestem osobą, o której myślisz. Czy to coś zmienia?
Mimo wszystko jego ton nie należał do miłych. Kiedy wiedział, że nie musi udawać wesołego, roześmianego chłopaczka, ciężko mu było dodać swojemu głosowi nieco więcej emocji. Jego ton kipiał więc chłodem i obojętnością, ale te nie były jakoś przesadnie rażące. Tak czy owak Nathan podszedł nieco bliżej by ostatecznie nagle ułożyć dłoń na głowie Hyun Min i lekko zmierzwić jej włosy. Oczywiście nie zrobił z nich siana.
- Jesteś całkiem urocza kiedy tak nie plujesz jadem dookoła. - rzucił a następnie uśmiechnął się nieco złośliwie i dał jej prztyczka w nos. Ostatecznie po prostu spojrzał na jej kota, który polował na motyla. A niech sobie zje go biedaczek jeśli właścicielka go nieodpowiednio karmi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sro Kwi 09, 2014 6:29 pm

Trzeba było przyznać, że Hyun Min była dość dziwną osóbką. Niby tutaj taka twarda i w ogóle, potrafiąca komuś dokopać i zmieszać z błotem, a z drugiej strony taka urocza i wstydliwa. Te drugie raczej rzadko się zdarzało, ale Nathanowi udało się ją zagiąć, brawa dla niego. Nie ma na tym świecie zbyt wiele osób, które by to uczyniły. Ba! Niektórzy się nie potrafili pozbierać po jej oszczerstwach, a po nim spłynęły jak po kaczce, nawet nie zwracając większej uwagi na to, co powiedziała. W ten oto sposób Nath zdobył szacunek młodej Koreanki, jednakże on o tym nie musiał wiedzieć jeszcze. Przekona się wtedy, kiedy zauważy jej postawę w stosunku do jego osoby. Jednakże nie oznaczało to, że nagle stanie się dla niego super-hpier-ultra miła i zrobi się słodką i uroczą dziewczynką, która na jego widok będzie krzyczeć "kyaaa". Nie. Po prostu będzie mniej niemiła, czasem może zarzuci jakimś tam komplementem czy miłym tekstem. A może z czasem nawet go polubi, jak dobrze pójdzie. Kto ją tam wie?
Co do jej urody... była typowo azjatycka, a dość duża część Azjatek była ładnych. Jej mama kiedyś była nawet fotomodelką, ale sama Hyun Min by się do tego nie nadawała. Jej rodzicielka była wyższa od dziewczyny, a jak na azjatyckie standardy, można śmiało było nazwać wysoką. Jednakże nasza pani zaopatrzeniowiec nie poszła w ślady matki i mierzy zaledwie sto sześćdziesiąt sześć centymetrów. Jej to tam specjalnie nie przeszkadzało, małe jest pięknie, nieprawdaż?
- Dla mnie to nie jest ważne. Możesz być i Elvisem Presleyem, mi to obojętne. Jesteś człowiekiem jak każdy inny.- Uśmiechnęła się nieco zadziornie w jego kierunku, znów zyskała przed chwilą utraconą pewność siebie.
Jakoś nie przejęła się jego chłodnym tonem czy coś. Wydawał się być taki obojętny, więc nie zwróciła nawet na to uwagi. Jednakże na to, że Nathan położył rękę na jej głowie i zmierzwił włosy, to trudno było nie zauważyć. Zazwyczaj pewnie by się wkurzyła czy coś, ale jak wcześniej powiedziane zostało- zdobył jej szacunek, więc nie miała zamiaru się wydzierać. Jeszcze ten zawstydzający tekst. Znów pozbawił ją pewności siebie, a to za skutkowało zarumienieniem się.
- Głupi...- mruknęła jedynie w jego kierunku. A kiedy dał jej pstryczka w nos... zaśmiała się. Tak robił jej zawsze Dorian, gdy żył.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Czw Kwi 10, 2014 7:49 pm

A więc mógł być z siebie dumny, że udała mu się ta jakże trudna sztuka jaką było zawstydzenie młodej Kim Hyun Min. Już na początku przekonał się o tym, że wywołanie u niej zmiany zachowania może być trudne. Jednak on lubił wyzwania tak więc podjął się także i tego. Widać udało mu się to a i nagrodę w postaci szacunku azjatki miał uzyskać już niebawem. Co prawda nie dowie się o tym od razu, jednak natura obdarzyła go niezłą bystrością i umiejętnością obserwacji, tak więc małe szanse były aby coś takiego przeoczył. Zwłaszcza, że już wyraźną i rzucającą się w oczy zmianą był jej wyraz twarzy, rumieńce oraz ton głosu, który zdawał się lekko złagodnieć... ~
Azjatki były ładne, owszem. Ale po operacjach plastycznych lub makijażu, który można było zdrapywać z ich twarzy szpachelką. Naturalnie ładnych Azjatek było mało. Oczywiście wszystkie miały w sobie coś wyjątkowego, coś pociągającego. Zwłaszcza dla osób innej "rasy", jeżeli tak tę sprawę można było ująć unikając oskarżenia o rasizm. Charakterystycznym elementem jej Azjatyckiego pochodzenia był na pewno niski wzrost. Ten bawił go już od początku. Była wszak tak malutka w porównaniu z nim.
- Dobrze. - odpowiedział krótko na jej słowa, po raz kolejny wypuszczając obłok dymu z ust i obserwując go. Papieros powoli mu się kończył. - Nie lubię ludzi, którzy nagle zmieniają zachowanie w stosunku do mnie gdy dowiadują się kim jestem. To się nazywa bycie fałszywym.
Prawda, sam nie był do końca szczery ze swoim zachowaniem, słowami i sposobem bycia. On nie był prawdziwy nigdy, chyba, że wtedy gdy samotnie siedział w tym dużym, drogim mieszkaniu i sączył whiskey. Tak czy owak, niewiele się zastanawiając, Nathaniel ostatecznie zmierzwił włosy młodej Kim Hyun Min, starając się przy tym jakoś bardzo jej nie rozzłościć. Wszak kobiety nie lubiły gdy robiło się im gniazdo na głowie. Sam nie wiedział czemu to zrobił, lecz ponownie czekało go tu zaskoczenie. W tamtej chwili myślał, że najprawdopodobniej usłyszy krzyki protestu. Usłyszał natomiast jej śmiech. Proszę proszę, tyle zaskoczenia w ciągu jednego wieczoru.
- Nie rozumiem czemu na dzień dobry każdemu, bo podejrzewam, że nie tylko mi, serwujesz tę gburowatą minę i dawkę jadu w gratisie. - odezwał się w końcu, wyrzucając wypalonego peta na ziemię i przydeptując go. - Z uśmiechem Ci do twarzy, wykorzystuj to. - dodał i wyciągnął w jej stronę paczkę fajek. - Chcesz? - zaproponował skoro była dorosła. Jak twierdziła, bo sam nie był tego jeszcze do końca pewien. - Nie jest Ci zimno?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sob Kwi 19, 2014 7:40 pm

Nathan najwidoczniej znalazł na nią haka. Był jedną z nielicznych osób, której udało się ją zawstydzić, ba! Hyun Min pojęcia nie miała, jak odpowiedzieć Nathanowi na jego "uszczypliwość". Po prostu zamurowało ją. Czuła się jak dziesięcioletnia dziewczynka, której chłopiec z klasy powiedział coś zaskakującego i bidulka nie wie, jak na to zareagować. Młoda Koreanka miała wrażenie, że cały czas jest czerwona jak burak i na jej twarzy widać zażenowanie, które nią targało. Po prostu... czuła się strasznie! I to przez tego idiotę, ugh! Jednakże szybko się przyzwyczaiła do tej sytuacji i znów była pewna siebie, mimo że w środku nadal targało nią zawstydzenie.
- Nie widzę powodów, by zmieniać stosunek do twojej osoby. W sumie nawet lepiej, że nie jesteś taki jak w telewizji. Wkurzają mnie wyidealizowane gwiazdeczki.- Uśmiechnęła się.- Fajnie wiedzieć, że ulubieniec milionów nastolatek też potrafi być marudny i uszczypliwy.
Hyun Min w sumie rozumiała, że chłopak grał innego niżeli był. Show-biznes robił swoje. Jaka dziewczyna widziałaby ideał mężczyzny w wrednym, opryskliwym i niemiłym facecie? Żadna normalna, chyba że byłaby masochistką, ale to już coś innego. Dziewczyna w sumie zaczęła się zastanawiać, jaki jest NA PRAWDĘ. Jaka osobowość kryje się pod tą maską ślicznego chłoptasia, w którym kochają się gimnazjalistki.
- Um... w pewnym sensie... to jest, że tak to ujmę, bariera ochronna.- Dziewczyna spojrzała nieco w bok, temat wyraźnie zszedł na dość czułe... podłoże.- Nie chcę się przywiązywać do ludzi.
Hyun Min spojrzała na paczkę papierosów. Zazwyczaj nie paliła, ale teraz się zdenerwowała, więc przytaknęła głową i wyciągnęła fajkę. Nie miała przy sobie żadnych zapałek czy zapalniczki, więc miała nadzieję, że Nath jej zapali papierosa.
- Nie bardzo- powiedziała obojętnym tonem.- A tobie się nigdzie nie śpieszy? Gwiazdy zazwyczaj mają mało czasu.- Nie, to nie był złośliwy komentarz. Po prostu była ciekawa i tyle.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Sob Kwi 19, 2014 8:30 pm

Najlepszy w tym wszystkim był fakt, że on wcale nie chciał znaleźć tego haka na młodą Azjatkę. On znalazł go przypadkiem, kiedy usiłował nie odnieść porażki w ich małej potyczce słownej. Czy więc na pewno mógł być z siebie dumny? A może to tak miało być? Może coś ich łączyło i dlatego w tak szybkim tempie odnalazł jej słaby punkt? Obydwoje nie należeli do zbyt miłych i przyjaznych w obyciu ludzi. A jak wiadomo ciągnie swój do swego. Oraz swój swego zrozumie. Ale koniec tych morałów ~
- Tobie zaś trzeba przyznać, że masz oryginalne podejście do tej sprawy. Jesteś chyba pierwszą osobą, która tak odnosi się do tego- skomentował jej słowa. Był zadziwiony jej postawą. Zazwyczaj wszystkie dziewczyny jakie spotykał uwielbiały jego fałszywy ale przekonujący uśmiech, roześmiany głosik i aurę optymizmu jaką wytaczał dookoła siebie. Show biznes to show biznes. Miał wiele plusów, nie należał do ciężkich prac a sumy jakie zarabiał były wręcz olbrzymie w porównaniu do płac szarych ludzi. Minusem jednak był właśnie ten przymus posiadania innej strony siebie, tej  tylko na pokaz i jak najbardziej fałszywej. Oraz fakt, że nieraz, gdy chciał po prostu wyjść i przejść się po mieście, kończyło się to na dziesiątkach zdjęć, autografów lub po prostu na ucieczce.
- Potrafię być jeszcze gorszy ale o tym mało kto wie. - przyznał jej jeszcze, wcale nie licząc na to, że jakoś weźmie sobie jego słowa do siebie. Nie miał wszak pojęcia, że dziewczynę wyraźnie zaciekawiło to jaki był na prawdę. Była pokręcona. Nawet nie wiedział jeszcze jak bardzo. Ale i to był kolejny dowód na to, że jednak ciągnie swój do swego.
- Ciekawe... - tak krótko odpowiedział na jej słowa. Mogło to brzmieć jak olanie tematu, po prostu zbagatelizowanie jej małego zwierzenia, jednak wcale tak nie było. On myślał o tym i dopiero przygotowywał w głowie odpowiedź. W międzyczasie poczęstował ją papierosem. Sam też wziął sobie kolejnego. Który to już miał być odkąd się spotkali...? Trzeci? Czwarty? Nie wiedział, nie liczył. Momentami palił wręcz jak smok. Nie przejmował się jakoś wizją raka płuc i tego typu chorób, które z reguły prowadzą do śmierci. I tak kiedyś umrze.
- Nie bardzo. Akurat teraz mam chwilę czasu i chciałem się przejść. - przyznał nieco niewyraźnie, bo w ustach miał papierosa, jednocześnie grzebiąc po kieszeniach w poszukiwaniu zapalniczki. Ostatecznie usiadł na ławeczce, wygrzebał zapalniczkę i wyciągnął w jej kierunku. Następnie poklepał miejsce obok siebie na znak by usiadła tam. Gdy zapaliła, podpalił także swojego. Chwilę palił w ciszy.
- Lubię Cię. - wypalił nagle. - Jesteś oryginalna ale nie na przymus a naturalnie. Masz ciekawe podejście do świata i... i w pewien sposób jesteś podobna do mnie. - im dłużej mówił, tym bardziej sciszał głos. Dopiero teraz dotarło do niego, że za bardzo się już rozgadał. W złości zaklął pod nosem tak aby nie usłyszała. Odwrócił wzrok i spojrzał gdzieś z nieco gburowatą miną. Choć ta wcale niewiele różniła się od jego normalnego wyrazu twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Wto Kwi 22, 2014 9:53 am

Czasem jest tak, że udaje nam się poznać słaby punkt drugiej osoby całkowicie przez przypadek. I tak pewnie było w tym przypadku. Ale Nathan śmiało mógł myśleć jak o małym sukcesie. Na początku Hyun Min średnio podobało się to, że została zagięta, ale po kilku chwilach zaczęła patrzeć na to zupełnie inaczej. W jaki sposób? Teraz mu się udało, ale w przyszłości będzie bardziej zaciekła i nie da się podjeść, o! Dała mu taką małą wskazówkę, jak do niej dotrzeć. Nic wielkiego prawda? A jakiś znajomy, z kim mogłaby normalnie pogadać, zawsze się przyda. Nie mówię tu o jakiś wielkich powiązaniach. Zwykła znajomość, żeby mieć z kim na piwo wyjść, albo właśnie wymienić się zgryźliwymi słowami, a potem po prostu spędzić w czas jak najzwyczajniejsi w świecie ludzie. Broni im kto?
- Może dlatego, że poniekąd rozumiem twoją sytuację.- Uśmiechnęła się i spojrzała na niego.- Sama w pewien sposób gram na dwa fronty.- Tajemnicze? Być może. Przecież nie powie prawie obcemu facetowi, że jest członkinią gangu, prawda?- Show biznes po prostu wymaga od ciebie bycia takim, a nie innym. Żebyś tylko nie zachowywał się przy mnie jak w telewizji, bo dostaniesz po tej ślicznej buźce, którą nastolatki wręcz kochają.- W sumie rzuciła to półżartem. Nie chciała, by Nathan odebrał to jako groźbę czy coś. Po prostu w ten sposób zasugerowała mu, że woli uszczypliwego Natha, niżeli wykreowanego przez show biznes gościa, na którego widok aż chce się rzygać tęczą.
James sobie chrapał na ziemi, najwidoczniej zadowolony z tego, że dzisiejszy wypad na dwór jest taki długi. Hyun Min zazwyczaj nie miała czasu na spacery i szybko załatwiała to co trzeba z sierściuchem i wracała do domu. Ale wyjątkowo dobrze się jej z Nathem gadało, więc do mieszkania nie było jej śpieszno.
Słów Nathana nie skomentowała. W sumie sama też była pokręcona i nikt nie znał tak naprawdę jej wnętrza. Hyun Min zewnątrz pokazuje jaka jest twarda i silna, ale w środku tak naprawdę to delikatna dziewczyna. No i na dodatek bardzo chorowita. Całe szczęście pogoda była całkiem znośna, więc może nie zachoruje po wypadzie na dłuższy spacer.
Azjatce spodobało się to, że ten nie ciągnie tematu. Nie chce mu się zwierzać ze swoich problemów i tego, co się stało w przeszłości. Spojrzała na zapalniczkę i odpaliła papierosa, a potem zwróciła ją chłopakowi. Usiadła koło niego na ławce i zaciągnęła się papierosem. Nie paliła, ale całkiem niezłe.
Otworzyła szeroko oczy, kiedy ten stwierdził, że ją lubi. Ją? To ją da się lubić? Po chwili uśmiechnęła się szeroko, ale zaczepnie.
- Miło słyszeć- powiedziała zadowolona.- W sumie też cię polubiłam.- Spojrzała na niego.- Ej! Nie rób takie gburowatej miny, no! O wiele lepiej wyglądasz, kiedy twoja facjata nie przypomina mi twarzy dziadka, kiedy bolały go korzonki!- Może dość dziwne porównanie... ale co z tego?
Już miała coś powiedzieć... ale zamiast tego pisnęła głośno i odsunęła się na koniec ławki. Co było tego przyczyną? Po ramieniu Nathana chodził jakiś robak. Hyun Min trzęsła się jak osika.
- N-nath... r-robak. W-weź go!- Piszczała niczym małe dziecko.
W oczach dziewczyny krył się jawny strach. Mogła patrzeć na rozkładające się zwłoki, masę krwi... ale nigdy nie na robactwo. Nienawidziła wszelkich insektów. Na ich widok zaczynała piszczeć, trząść się i panikować. A to wszystko przez zwykłą gąsienicę, która najprawdopodobniej spadła z drzewa i teraz siedziała na ramieniu chłopaka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan
Sławny muzyk

avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 30/01/2014

Godność : Nathaniel Evans
Wiek : 23 lata
Zawód : Sławny muzyk. A dokładniej wokalista i gitarzysta.
Orientacja : Heteroseksualny
Wzrost i waga : Wzrost - 192cm, waga - 78 kg.
Multikonta : Brak

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Wto Kwi 22, 2014 2:19 pm

Skoro już miał jako tako wypracowany na nią sposób to mógł go użyć ponownie, zawsze gdy młoda Kim Hyun Min znów zachce mu dokuczyć, pokazać swój upór i zachowywać się podobnie jak na początku ich znajomości. Nie tylko ona była tu sprytna i uparta, on również. Okazywało się więc, że mieli ze sobą sporo wspólnego. Kto wie? Może dzięki temu uda im się zawrzeć jakąś bliższą znajomość? Oczywiście mowa tu o przyjaźni lub po prostu bliższej znajomości. Nathaniel związków pod uwagę nie brał, choć swoje lata już miał. Jakoś go to nie interesowało ~
- Doprawdy? - spojrzał na nią pytająco, z zainteresowaniem, które próbował nieco ukryć. Może należała do jednego z gangów, które miały nie małe wpływy w tym mieście? Byłoby to dla niego bardzo korzystne bowiem od jakiegoś czasu już próbował jakoś wetknąć nos w grupę Ghostów. Miał w tym swój cel, którego nikt nie znał. Robił to zresztą w taki sposób, że nikt nie miał zielonego pojęcia o jego planach, zamiarach czy knuciach. Najciemniej pod latarnią, prawda?
- Tu się zgodzę. Gdybym w telewizji pokazał swoją prawdziwą naturę, mógłbym się pożegnać z wygodną posadką w show biznesie. - przyznał ostatecznie, przy okazji także wzruszając ramionami. Ostatecznie po prostu uśmiechnął się zadziornie w jej kierunku. - Tak? Aż jestem ciekaw i mam ochotę sprawdzić. - odpowiedział prowokującym, zadziornym tonem, zerkając na nią w podobny sposób. Oczywiście on jedynie podjął jej małą grę, nie biorąc tego na serio.
Nie pytał, nie ciągnął jej za język. Był dość bystry, umiejętność obserwacji i oceny stała u niego na wysokim poziomie. Wiedział więc, że nie powinien a więc nie ciągnął tematu. Zamiast tego po prostu dał jej papierosa, zapalniczkę i zrobił miejsce obok siebie. Tak żeby zapalili chwilę w ciszy. Ciszy, którą sam przerwał, paplając coś, czego nie koniecznie chciał mówić. Sam nie wiedział co go napadło, co go uszczypnęło w tyłek. Nie miał zwyczaju mówić takich rzeczy komukolwiek. Stąd ta gburowata mina.
- A masz może lusterko? Chętnie zobaczę jak wygląda twarz dziadka, którego bolą korzonki. - spojrzał na nią, a na jego twarzy ponownie wymalował się zadziorny uśmieszek. Jakby tego było mało dał jej jeszcze pstryczka w noc i dmuchnął w jej kierunku dymem, choć niewielką ilością. Potem zaś wyprostował się i... i usłyszał piski, od których aż przeszły go ciarki. Drgnął lekko i spojrzał na nią zdziwiony, początkowo nie rozumiejąc co się dzieje. Patrzył na nią zdziwiony i jednocześnie zagubiony. Trwało to chwilę nim zrozumiał o co chodzi. Spojrzał na swoje ramię.
- O, gąsiennica. - powiedział jakby do siebie i zaraz wziął zielonego, niewielkiego acz włochatego robaczka między palce. - Zwykle nie spotyka się ich o tej porze bo śpiąc gdzieś pochowane. - mruknął, wstając z ławki. Zrobił parę kroków i odłożył ją gdzieś na trawie pod blokiem. Ot tak żeby spała sobie dalej. Czemu miał ją brutalnie zrzucać lub zabijać? Nic mu nie zrobiła toteż obszedł się z nią delikatnie. W przeciwieństwie do ludzi zwierzeta, a w tym także i insekty miały po prostu swój życiowy cel, swój tok życia i tak sobie egzystowały, nie wpierdzielając się innym w życie.
- Boisz się robaków? - spojrzał na nią, zadając pytanie retoryczne i siadając znów na ławce. - Aż tak bardzo? - Patrzył na nią badawczo. - Ej, nie bój się. Nie ma już jej. - dodał, widząc jak dziewczyna się trzęsie. Nie bardzo wiedział co ma zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyun Min
Zaopatrzeniowiec

avatar

Liczba postów : 18
Dołączył : 08/02/2014

Godność : Kim Hyun Min
Wiek : 20 wiosen
Orientacja : Hetero
Partner : Jak na razie brak... i nie śpieszno jej.
Wzrost i waga : 166/58
Aktualny ubiór : zwykłe w świecie dżinsowe rurki, czerwone trampki, czarna bluzka z nadrukowanymi żebrami w kolorze fioletowym, a na to zarzucony długi, czarny sweter.
Ekwipunek : Kabura z pistoletem, ukryta za sweterkiem, klucze do domu, komórka

PisanieTemat: Re: Blokowisko   Wto Kwi 22, 2014 3:04 pm

- Aż tak to cię ciekawi?- zapytała i uśmiechnęła się tajemniczo.- Jak będziesz grzecznym chłopcem i zasłużysz,to może pokażę ci moją drugą naturę.
Zabrzmiało może troszkę i dwuznacznie, ale tak właśnie miało być. Hyun Min była świadoma swoich słów i prowadziła z chłopakiem pewną gierkę. Niech się domyśla, o co jej może chodzić. Po niej może się domyślać dosłownie wszystkiego, zwłaszcza teraz, po tych słowach. W sumie średnio przejmowała się tym, co sobie o niej pomyśli. Ona wiedziała, kim jest i to jej starczyło. Nie chciała, by Nathan się dowiedział, że jest w gangu.
- Ale czego się nie robi dla forsy, prawda?- Uśmiechnęła się do niego łobuzersko.- Zacznij mnie podrywać, albo uśmiechać się jak do tych swoich fanek, to gwarantuję ci, dostaniesz po pysku tak, że rodzona matka cię nie pozna.- Ach ta Hyun Min i jej "groźby". Oczywiście teraz tylko z nim grała i udawała hardą i niebezpieczną. Oczywiście, byłaby w stanie to zrobić, ale tak naprawdę chłopaka jej żal było. Buźkę miał ładną.
Młoda Azjatka ceniła sobie ludzi, którzy nie napierali zbytnio, nie ciągnęli za język i wiedzieli, kiedy się zamknąć, żeby przypadkiem komuś doszczętnie humoru nie spieprzyć. Chłopak jeszcze bardziej zyskał w jej oczach. Coraz bardziej go lubiła. Oczywiście nie pałała do niego jakąś wielką sympatią, nie myślcie sobie! Ot, taki kumpel z którym można się pośmiać, pogadać, ponabijać i mieć pewność, że nie obrazi się za drobne złośliwości z jej strony.
- Nie mam lusterka, ale mam telefon.- Hyun Min wyciągnęła z kieszeni swojego burżujskiego IPhona 5s. Włączyła przednią kamerkę i podała ją chłopakowi.- Oglądaj się do woli.
Całe szczęście, że nie miała przy sobie telefonu, kiedy zauważyła tą gąsienicę, bo pewnie wypadłaby jej z kieszeni i spadła na ziemię, tak gwałtownie zareagowała. Ona nienawidziła żadnego robactwa i na sam widok czuła wielką odrazę i strach, który był wymalowany na jej oczach. Ona serio mogła patrzeć na wszystko, tylko nie na robactwa i tym podobne rzeczy (Kiedy oglądała "Ludzką stonogę" to niemal nie zeszła na zawał i płakała jak małe dziecko). Po prostu to nie jest na jej biedne nerwy.
- B-brzydzę się nimi. Są paskudne. I straszne. Jak widzę taką, to przed oczami mam siebie, która zostaje przez takie robactwo obleziona... f-fuj!- Nadal piszczała. Wyglądała niczym małe dziecko... ale w tym wszystkim było coś uroczego. Taka niewinna, mała dziewczynka...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Blokowisko   

Powrót do góry Go down
 
Blokowisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
obrzeża miasta
 :: Osiedle
-
Skocz do: