IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Main Street 14/3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kyle
Prywatny detektyw

avatar

Liczba postów : 3
Dołączył : 09/11/2013

Godność : Derek Kyle Bramsworth
Wiek : 26 lat
Zawód : Prywatny detektyw
Orientacja : Biseksualny
Partner : Sille, Margrabia, Kot.
Wzrost i waga : 75 cali | 0,084 tony
Znaki szczególne : On cały jest szczególny.
Aktualny ubiór : Wąskie, skórzane spodnie w kolorze czarnym, wysokie do kolan, podniszczone trampki (lewy jest normalny, czarny, z błękitnymi sznurowadłami. Prawy, nie wiedzieć czemu, jest żółty i ma czerwone sznurowadła, przypięte przy kostce przypinki z obscenicznymi hasłami, a czubek ma popisany czarnym flamastrem). Spodnie na biodrach podtrzymane są szerokim paskiem z ćwiekami i fantazyjną klamrą w kształcie Harleya. Tors zakrywa czarną, obcisłą bokserką, na którą zarzuca pogniecioną koszulę w fioletowo-szare prążki. Rękawy zawsze ma podwinięte za łokcie, a na nadgarstkach nosi zawsze mnóstwo najróżniejszego stuffu (rzemyki, pieszczochy, łańcuszki, bransoletki, mulinowe sznurki). Na palcach ma kilka pokaźnych sygnetów, a szyję często zdobi mu wąska psia obroża. Gdy wychodzi na zewnątrz, zakłada długi, czarny płaszcz lub krótką, pikowaną kamizelkę w kolorze oczojebnej zieleni. Często można go spotkać z ogromnymi słuchawkami na uszach oraz dziwnymi rzeczami we włosach (typu spinki, dziwne gumki, ołówki...).
Ekwipunek : Portfel (pieniądze, dwie karty kredytowe, zdjęcie Alex, książeczki szczepień psów, prawo jazdy na motocykl, dowód osobisty, prezerwatywa, jakieś małe wizytówki, których wciąż nie wyrzucił), nóż sprężynowy, telefon, klucze, fajki z zapalniczką w paczce.
Obrażenia : Rak się liczy...?
Multikonta : √2

PisanieTemat: Main Street 14/3   Nie Lis 10, 2013 10:04 pm

Cała parcela jest czynszową kamienicą piętrową, ulokowaną dziwnie, bo bardzo blisko centrum, a przy tym niedrogo. Bynajmniej nie jest to miejsce reprezentacyjne, nie uświadczy się tutaj przeszklonych ścian, fotokomórek, automatycznie rozsuwanych drzwi. Miejsce jest uroczo niechlujne, niezbyt zapuszczone, ale i pozbawione nowoczesnej, sterylnej czystości. Stanowi jedną z wielu przystani rathelońskiej bohemy artystycznej, studentów, poetów, podejrzanych indywiduów oraz - przede wszystkim - prywatnych detektywów.
No, przynajmniej dwójki.
Wejście do kamienicy znajduje się od podwórza, na które prowadzi ciemna, pachnąca moczem i pleśnią brama. Kamienica ma typową dla starego budownictwa architekturę, w której nigdy nic nie wiadomo, korytarze plączą się, kondygnacje zdają mnożyć, a opisana matematycznie prawidłowość brzmi, że jeśli znajdzie się choć jeden kąt, w który nie sposób wcisnąć dodatkowego mieszkania/biura/kawalerki/pokoju, to nie jest to stare budownictwo. Mieszczą się tutaj zarówno podrzędne biura, m. in. lokalnego szmatławca, jak i wynajmowane lokale drobnych przedsiębiorców (księgowy, krawcowa), znajdzie się też jeden gabinet masażu tajskiego oraz atelier artystyczne jakiegoś malarskiego narwańca. Przez nich wszystkich korytarze pachną specyficzną mieszanką cytrynowego środka czyszczącego, kurzu, kociego moczu i terpentyny. Na parterze, tuż przy wejściu, znajduje się mieszkanie będące zarazem siedzibą tutejszego dozorcy. Zaś wszystkie inne lokale w tym czteropiętrowym budynku są mieszkaniami prywatnymi.
Kyle i Alexis zajmują poniekąd dwa lokale cenowo liczone jako jedno, oczywiście wynajmują. Ich biuro detektywistyczne mieści się na parterze, pokój numer trzy, trzecie drzwi po lewej od wejścia. Jest to nieduża kawalerka, składająca się właściwie z jednego pokoju nie przekraczającego powierzchnią dwudziestu metrów, malutkiej kuchni schowanej na tyłach oraz równie niewielkiej toalety. Większość miejsca zajmuje wielkie biurko oraz szafy pełne dokumentacji, wszystkie ściany zaś są oklejone zdjęciami, wycinkami z gazet oraz popisane mazakami i najzwyklejszymi długopisami (robota Kyle'a). Dozorca dostał zawału, gdy to ujrzał. Nie wyrzucił ich, ale zażądał dopisania do umowy wynajmu wzmianki o tym, że najemca zobowiązuje się do wyremontowania mieszkania przed jego opuszczeniem.
Na razie opuszczać nie zamierzali.
Do lokalu numer 3 zostało przypisane mieszczące się w suterenie mieszkanie 3a. Jest nieduże, ale może pomieścić dwie osoby oraz dwa psy. Składa się z dwóch niedużych pokoi (sypialne Kyle'a oraz Alexis), jednego większego pełniącego rolę saloniku oraz sporej kuchni zaadaptowanej zarazem na jadalnię i łazienki. Wszystkie elementy spajane są przez nieduży, ciemny korytarzyk. Jako że mieszkanie znajduje się częściowo w piwnicy, zawsze jest w nim ciemno. Latem utrzymuje się w środku przyjemny chłód, a zimą całkiem łatwo jest utrzymać odpowiednią temperaturę (dzięki dobrej izolacji).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Main Street 14/3
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
centrum miasta
 :: Główna ulica
-
Skocz do: